W związku z rosnącą liczbą przypadków agresji — zarówno słownej, jak i fizycznej — wobec lekarzy, ratowników medycznych i innych osób udzielających pomocy zdrowotnej, prokurator generalny Adam Bodnar zarządził, by sprawy tego typu były rozpoznawane w trybie przyspieszonym. Nowe „Wytyczne…” zostały wydane 14 lipca 2025 r. i zastępują wcześniejsze z 2018 r. – podał portal Termedia.
Chodzi w tych zmianach o to, by jak najszybciej postawić sprawców przed sądem. Idzie też o jak najszybsze zastosowanie wobec nich surowych kar, w tym również środków kompensacyjnych (zadośćuczynienie, przeprosiny, naprawienie szkody).
Wytyczne są oparte na analizie 432 spraw z 2024 r. oraz konsultacjach z lekarzami i ratownikami. Nakazują one prokuratorom natychmiastowe działania po uzyskaniu informacji o ataku, współpracę z policją oraz ścisłą ocenę potrzeby zastosowania środków zapobiegawczych wobec sprawców.
Adam Bodnar zaznaczył również wagę działań prewencyjnych, takich jak publiczne ogłaszanie wyroków, które mają odstraszać potencjalnych sprawców. Zwrócił też uwagę na dotychczas zbyt rzadkie składanie apelacji przez prokuratorów w przypadkach łagodnych wyroków.
Zgodnie z nowymi zasadami, co roku mają powstawać raporty o ściganiu tego rodzaju przestępstw, które będą stanowiły podstawę dalszych działań systemowych...
A oto kilka z wielu przypadków agresji wobec ratowników medycznych, do których doszło w ostatnich miesiącach…
Sosnowiec (16 kwietnia): „Mężczyzna był pobudzony, wulgarny wobec ratowników medycznych, uderzał rękami w karoserię ambulansu. Ratownicy musieli schronić się wewnątrz karetki…”.
Łuków (30 kwietnia): „51‑letni ojciec i jego 18‑letni syn zaatakowali ratowników medycznych, którzy próbowali ich uspokoić… Ratownicy byli uderzeni w twarz i znieważani słownie…”.
Tczew (25 maja): „Kopała i znieważała ratowników… Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała 0,36 promila alkoholu w organizmie. Gdy ratownicy próbowali udzielić jej pomocy, stała się agresywna…”.
Kwidzyn (26 maja): „W szpitalu… agresywne zachowanie 37-latka nasiliło się. Zaatakował 29‑letniego ratownika medycznego, naruszając jego nietykalność cielesną…”.
Żary (29 maja): „Pijany 18‑latek z Żar zaatakował ratowników medycznych, którzy przyjechali mu pomóc. Wpadł w szał. Bił pięściami, szarpał i groził im śmiercią…”.
Należy mieć nadzieję, że sądy będą wobec agresorów tyleż sprawiedliwe, co rychliwe. Problem nie istnieje od dziś. A przypomnijmy, że z początkiem stycznia 2024 r. resorty zdrowia oraz spraw wewnętrznych i administracji wydały oświadczenie. Podkreślono w nim, że „Wszelkie akty agresji wobec osób ratujących życie są absolutnie niedopuszczalne i zasługują na potępienie. Ratownicy medyczni, w trakcie wykonywania pracy, są szczególnie chronieni prawem i korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych…”.
Jak widać, do agresorów takie słowa nie docierają.


