logo wpr

edytuj
Projekty UE
Projekty UE

W lipcu, zgodnie z decyzjami wydanymi za rządów Zjednoczonej Prawicy, wprowadzane są podwyżki wynagrodzeń minimalnych dla pracowników zatrudnionych w ochronie zdrowia. Tak dla sfery białej (medycznej), jak i szarej (administracyjnej). Pięć godzin trwało (18 lutego) posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. Strona rządowa chciałaby przesunąć waloryzację z lipca na styczeń (począwszy od 2027 r.) oraz ograniczyć „dynamikę wzrostu płac” (czytaj: zmniejszyć podwyżki). Strona związkowa odrzuciła tę propozycję i zapowiedziała ogólnopolskie protesty.

Trójstronny Zespół ds. Ochrony Zdrowia to kluczowe forum dialogu społecznego w Polsce, gdzie ważą się losy zarobków i organizacji pracy w sektorze medycznym. Działa on w ramach Rady Dialogu Społecznego. Stronami są przedstawiciele:

• rządu: Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Finansów oraz Narodowego Funduszu Zdrowia,
• pracodawców: reprezentujący organizacje zrzeszające dyrektorów szpitali i prywatnych placówek (np. Federacja Przedsiębiorców Polskich),
• związków zawodowych: reprezentujących interesy pracowników publicznego sektora ochrony zdrowia.

Mimo braku konsensusu i faktu, że punkt dotyczący ustawy płacowej został zdjęty z porządku obrad na wniosek związków, wiceminister Katarzyna Kęcka zapowiedziała, że resort zamierza wprowadzić zmiany spowalniające wzrost wynagrodzeń jeszcze przed 1 lipca. Powód? Rząd musi szukać oszczędności. Ujawniono, że deficyt finansowy w systemie ochrony zdrowia drastycznie wzrośnie. Do przewidywanej luki 23 mld zł dojdzie ok. 8 mld zł zobowiązań z 2025 r., co daje łącznie ponad 30 mld zł niedoboru.

Portal Termedia relacjonujący obrady wspomina, że jeden z ich uczestników – dr Tomasz Dybek (OPZZ) – zwrócił uwagę na ogromne dysproporcje w zarobkach. Wskazał na przypadki wynagrodzeń sięgających miliona złotych w kwartał, przy jednoczesnym oporze rządu wobec podwyżek dla najniżej uposażonych.

Dlaczego lipcowa waloryzacja wzbudza obustronne emocje?

Nie tylko dlatego, że tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, zawsze pojawiają się emocje. Związki zawodowe przypominają, że to właśnie sztywne zapisy o płacy minimalnej pozwoliły np. fizjoterapeutom wyjść z pułapu najniższej krajowej (ok. 2800 zł brutto w 2017 r.) do poziomu ponad 8000 zł brutto obecnie.

Związkowcy uważają, że każda próba „majstrowania” przy ustawie jest zamachem na te wywalczone standardy. Strona społeczna ocenia dialog z rządem negatywnie. Zapewne rząd o niej ma podobną opinię. Ministerstwo Zdrowia protestować nie będzie. A związki zawodowe rozważają organizację protestów 7 kwietnia, w Światowy Dzień Zdrowia. Jakby miał on przebiegać, tego nie wiadomo. To się okaże, jeśli dojdzie do protestu, co jest bardzo prawdopodobne. Jak sytuacja rozwinie się, zainteresowani przekonają się 16 marca. Na ten dzień zaplanowano kolejną turę obrad Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia.

 

 

 

Edytuj
WPR Katowice
Zobacz także
Dyspozytornie
Jednostki terenowe
Rejony
Kursy medyczne