logo wpr

edytuj
Projekty UE
Projekty UE

Czy lekarze zarabiają „za dużo”? Czy też „wystarczająco” – jak oceniając ci medycy, których dochody są – przynajmniej dla części społeczeństwa – co najmniej kontrowersyjne? Rozpoczynają się negocjacje dotyczące (nie)limitowania wynagrodzeń lekarzy, szczególnie pracujących na tzw. kontraktach. Czyli prowadzących tzw. jednoosobową działalność gospodarczą. 18 listopada debatę w tej materii rozpoczął* Zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia. Czy i w jakim kierunku pójdą zmiany w systemie płac publicznej ochrony zdrowia?

Ministerstwo Zdrowia zaproponowało ograniczenie dynamiki wzrostu pensji i wprowadzenie limitów dla lekarzy na kontraktach. To efekt presji fiskalnej: resort szuka oszczędności, by sprostać rosnącym kosztom płac. Pracujący (na podstawie umowy o pracę) w ochronie zdrowia (od 1999 r. w odpowiednich ustawach nie używa się już określenia „służba zdrowia”) 1 lipca mają podwyżki płac. Wynikają one z ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Ministerstwo Zdrowia proponuje przesunięcie jej terminu z lipca na styczeń, co de facto oznaczałoby półroczne zamrożenie podwyżek.

 „Trudno przystać na obniżkę waloryzacji wynagrodzeń do poziomu emerytur czy sfery budżetowej. To są grupy permanentnie niedofinansowane. A teraz proponuje się ochronie zdrowia, by „wpadła do tego samego worka”. Nie ma zgody na odejście od trwałego wzrostu płac odniesionego do średniej krajowej” – skomentowała resortowe propozycje portalowi Rynek Zdrowia Maria Ochman z NSZZ Solidarność.

To jednak nie zarobki etatowców budzą ożywioną społeczną dyskusję, również w kręgach decydenckich. Resort zdrowia proponuje więc wprowadzenie limitów wynagrodzeń dla tzw. kontraktowców. Według tych planów górna granica wynagrodzeń miałaby wynosić od 38 do 48 tys. zł miesięcznie albo stawka godzinowa nieprzekraczająca 250 zł brutto. Ministerstwo proponuje także wycofanie rozliczenia procentowego od procedury, co dziś pozwala wielu lekarzom kontraktowym pobierać znaczące sumy za zabiegi.

 „Pierwsza propozycja to wprowadzenie regulacji określających, że placówka medyczna może zawrzeć umowę wyłącznie bezpośrednio z osobą wykonującą zawód medyczny. Szpitale nie mogłyby wówczas podpisywać umów z firmami zrzeszającymi lekarzy. Resort chciałby również, by zatrudnienie lekarza na podstawie kontraktu w ramach normalnej ordynacji, wykonującego procedury zabiegowe, było możliwe „pod warunkiem zatrudnienia w czasie stanowiącym co najmniej ekwiwalent połowy etatu”. To ma być metoda na ograniczenie liczby miejsc pracy” – podkreśla Rynek Zdrowia.

Konflikt i to czym się on skończy, jest ważne nie tylko dla medyków, lecz także dla całego systemu ochrony zdrowia. Czy to, co zostanie uzgodnione w trakcie wtorkowego spotkania, może przesądzić o przyszłości ustawy? A może zostanie gruntownie zmieniony na bardziej restrykcyjny? Jak to miałoby się do zasad tzw. wolnego rynku? Czy napotkałoby na jakiś opór tych, którym postawiono by limitować zarobki? Pożyjemy, zobaczymy. Spokojnie… nie będzie!

 

 

* Podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia związkowcy wyszli z sali obrad, gdyż nie było przedstawiciela Ministerstwa Finansów. Oczekiwali bowiem przedstawienia przez ten resort konkretów w zakresie dalszego finansowania systemu chrony zdrowia.

 

 

Edytuj
WPR Katowice
Zobacz także
Dyspozytornie
Jednostki terenowe
Rejony
Kursy medyczne