Start Aktualności Tyjemy. Bo je się dużo i niezdrowo, a sport męczy

Tyjemy. Bo je się dużo i niezdrowo, a sport męczy

WPR

Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej

DLA PACJENTÓW | 25 października 2022

Fot.: pixabay.com

Otyłość nie musi być skutkiem tego, że jest się statycznym i objada się bezgranicznie niezdrową żywnością

Polacy są już (wg danych z 2016 r.) w pierwszej piątce najbardziej otyłych narodów w Europie. Co 5. dziecko w Polsce ma problem z nadmierną masą ciała. Co 4. dorosły jest otyły, a ponad połowa Polaków ma nadwagę. Statystyki biją na alarm i trzeba za wszelką cenę odwrócić niekorzystny trend. Mniejsze ryzyko przedwczesnej śmierci, lepsza kondycja zdrowotna i wyższa samoocena – to tylko kilka powodów, dla których warto zadbać o linię.

– Redukcja zbędnych kilogramów, zwłaszcza brzusznej tkanki tłuszczowej, przynosi wymierne korzyści. Zmniejsza problemy ze zdrowiem i ryzyko wielu chorób. Każde 5 kg mniej to większe korzyści zdrowotne –podkreśla prof. dr hab. n. biol. Jadwiga Charzewska (Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie).

Kiedy ma się tych kilogramów za dużo? Warto ustalić, czy rzeczywiście zaliczamy się do osób z otyłością.

Jak? Można samemu obliczyć wskaźnik masy ciała (ang. Body Mass Index, BMI), który określa stan odżywienia. BMI nie jest wprawdzie wskaźnikiem idealnym (na przykład: nie stosuje się go w odniesieniu do sportowców), ale pomaga przy ogólnej ocenie. Wystarczy wykonać zadanie matematyczne, dzieląc masę ciała w kilogramach przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. A najlepiej skorzystać z kalkulatora BMI. Gdy wynik przekracza 25,0, ma się nadwagę. Jeśli wyniesie 30,0 lub przekroczy tę wartość, jest się otyłym. Drugim sposobem jest pomiar obwodu talii, który określa rodzaj otyłości i związane z nim ryzyko powikłań. Można użyć kalkulatora współczynnika WHR.

– Obwód talii jest pośrednim wskaźnikiem ilości tkanki tłuszczowej nagromadzonej w jamie brzusznej i pozwala sprawdzić, czy mamy do czynienia z otyłością brzuszną, tak zwaną wisceralną/androidalną, popularnie określaną też jako typ „jabłko”. Właśnie z tym typem otyłości wiążą się groźne zaburzenia metaboliczne, takie jak cukrzyca typu 2, hiperlipidemia, stłuszczenie wątroby. U kobiet ryzyko takie występuje wówczas, gdy obwód talii przekracza 80 cm. W przypadku mężczyzn niepokojący jest obwód 88 cm i więcej – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Longina Kłosiewicz-Latoszek (Instytutu Żywności i Żywienia).

Z niewielką nadwagą można spróbować poradzić sobie na własną rękę. Większa dyscyplina dotycząca jedzenia – mniejsze, a częstsze i urozmaicone posiłki, wyeliminowanie słodyczy i białego pieczywa, zastąpienie napojów gazowanych wodą, dużo warzyw – powinna stopniowo przynieść pożądane efekty. Zwłaszcza jeśli połączymy ją z aktywnością fizyczną, spacerami, ruchem (jednak niespełna 50 proc. Polaków uprawia jakiś sport przynajmniej raz w tygodniu). W każdym innym przypadku warto zasięgnąć rady lekarza dietetyka, a niekiedy również psychologa.

Przybieraniu na wadze sprzyjają niezdrowe nawyki żywieniowe. Podjadamy pomiędzy posiłkami, sięgając po rozmaite wysoko przetworzone i kaloryczne przekąski. U większości osób z otyłością właśnie one dostarczają nawet połowę spożywanej energii.

– U dzieci średnio jest to nawet około 500 kcal dziennie zjadanych w postaci przekąsek. Ale przekąski nie muszą być złe, jeśli są właściwie wybrane, mogą uzupełnić dietę w brakujące składniki odżywcze pod warunkiem ze mają odpowiednią gęstość odżywczą, to znaczy ze dostarczają nie tylko „pustych kalorii" ale także witaminy, minerały czy błonnik – tłumaczy prof. Charzewska. – Nie można zapomnieć o aktywności fizycznej, która wspomaga korzyści uzyskane za pomocą diety, zapewnia właściwe proporcje między tkanką tłuszczową i tkanką mięśniową, wzmacnia kości i zapewnia człowiekowi optymalną wydolność i sprawność fizyczną i umysłową.

Otyłość nie musi być skutkiem tego, że jest się statycznym i objada się bezgranicznie niezdrową żywnością. Wiele chorób powoduje otyłość; m.in. niedoczynność tarczycy, niedoczynność przysadki mózgowej, choroby genetyczne takie jak zespół Turnera, zespół Cohena, zespół Downa, zespół Bardeta-Biedla, zespół Pradera-Wiliego…

Wyróżnia się otyłość I, II i III stopnia. Ostatni z nich jest określany mianem otyłości olbrzymiej. Wówczas BMI u osoby dorosłej wynosi powyżej 40.

Światowa Organizacja Zdrowia uznała otyłość za najgroźniejszą chorobę przewlekłą XXI w.

 

 

 

 

czytaj też:

Wieści

EKG w praktyce ZRM

5 grudnia 2022

Ostatnie wideo

Podziękowania

Marszałek śląski z okazji otwarcia MS w Łanach

2 grudnia 2022

Podziękowania za szkolenie z pierwszej pomocy

9 listopada 2022

Życzenia z okazji Dnia Ratownictwa Medycznego

3 listopada 2022

Podziękowania za pomoc od Śląskiej Misji Medycznej

3 listopada 2022

Dla Bożeny Witek i Benedykta Krzykowskiego

3 listopada 2022

Podziękowania dla dyrektora WPR w Katowicach

24 października 2022

Podziękowania od PCK dla ratowników WPR

21 października 2022