Start Aktualności Przy SUM powstaje centrum leczenia stwardnienia rozsianego

Przy SUM powstaje centrum leczenia stwardnienia rozsianego

SUM

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW DLA LEKARZY | 31 maja 2022

Fot.: SUM

Monika ADAMCZYK-SOWA (kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego)

Jest najczęstszą chorobą neurologiczną młodych dorosłych. Szacuje się, że w Polsce dotkniętych tą chorobą jest ok. 40 tysięcy osób. SM diagnozuje się najczęściej między 20 a 40 rokiem życia. Chorują nieco częściej kobiety niż u mężczyzn (2 mężczyzn na 3 kobiety dotknięte chorobą). Prawdopodobnie jest to choroba autoimmunologiczna, a więc taka, w której organizm zwalcza własne tkanki. O niej i problemach ludzi chorujących na SM w rozmowie z prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Moniką ADAMCZYK-SOWĄ*.

 

– Niedawno przeczytałam taką oto prognozę, która może budzić wielką nadzieję u wszystkich chorych na stwardnienie rozsiane (SM – sclerosis multiplex – wpr.pl), że to choroba jeszcze nieuleczalna. Czy potwierdziłaby pani taki stan badań, czy możliwości leczenia chorych ze SM, abyśmy mogli powiedzieć, że SM stanie się chorobą uleczalną?
– SM to choroba demielinizacyjna, przewlekła, zapalna, neurodegeneracyjna, o której dziś jednak nie do końca wiemy jakim czynnikiem sprawczym jest wywołana. Wiemy na pewno że duży udział w jej powstaniu mają procesy autoimmunologiczne, czyli takie, gdy własny organizm wytwarza przeciwciała niszczące własne komórki, czy własne tkanki (…). Wiemy, że dodatkowymi czynnikami, które mogą sprzyjać zachorowaniu jest m.in. przebycie infekcji wirusem Epsteina-Barra. Dowody?

Prawie wszyscy pacjenci chorzy na SM mają przeciwciała przeciwko temu wirusowi, co oznacza, że przebyli to zachorowanie. Swoje znaczenie z pewnością mają czynniki środowiskowe i związana z nimi ilość witaminy D. Im dalej od równika, tym częstość na zachorowanie na SM rośnie, pewnie jest to związane z hipotezą małej ilości, czy zmniejszającej się ilości światła słonecznego i witaminy D3 w środowisku. Poza tym trzeba podkreślić także wpływ innych czynników takich jak nadmiar soli kuchennej, nikotynizm, otyłość w wieku młodzieńczym. Patogeneza SM jest złożona i wieloczynnikowa – jeżeli te wszystkie elementy układanki złożymy razem to u osoby genetycznie podatnej mogą wystąpić objawy tej choroby.

– W jakim okresie, fazie choroby najczęściej diagnozujemy pacjentów z SM i czy oni mają w Polsce właściwe leczenie?
– W Polsce nie mamy zbyt chlubnych statystyk, jeżeli chodzi o szybkość wykrywania SM. Z jednego z doniesień wiemy, że jest to nawet do 18 miesięcy, od pierwszych objawów choroby do włączenia leczenia, czyli zdecydowanie za długo (…).

– Czy objawy SM bywają nieswoiste czy specyficzne? Czy możemy sami też stać się własnymi diagnostami i pewne objawy powinny nas zaniepokoić i skierować do specjalisty?
– SM jest chorobą heterogenną; jest nazywane „chorobą o 100 albo o 1000 twarzach”, czyli oznacza to, że każdy pacjent może chorować troszkę inaczej, u każdego pacjenta mogą być trochę inne objawy. Bardzo typowymi pierwszymi objawami choroby są zaburzenia widzenia o charakterze nieostrego, zamazanego widzenia z towarzyszącym bólem za gałką oczną. To jest jeden z takich bardzo typowych objawów, który w pierwszej kolejności oczywiście pacjenta kieruje do okulisty, ale później, jeżeli istnieje takie podejrzenie, czy ryzyko, to ta odpowiednia ścieżka do neurologa powinna być jak najkrótsza.

Do kolejnych typowych objawów należą zaburzenia czucia o bardzo różnej symptomatologii. Mogą to być albo mrowienia, drętwienia czyli parestezje, ale też niedoczulica, czy też przeczulica. W dalszej kolejności zaburzenia równowagi, zawroty głowy. Mogą pojawić się zaburzenia oddawania moczu o charakterze nietrzymania moczu, czy też nagłego parcia na mocz, niedowłady, czyli niedowład mięśni twarzy, niedowład kończyny górnej, czy kończyn dolnych. Często w nieleczonych przypadkach takim wspólnym wykładnikiem objawów SM był niedowład kończyn dolnych, czyli trudności z poruszaniem się. W tej chwili troszkę rzadziej to obserwujemy. Właśnie dzięki skutecznej terapii i mimo wszystko wcześniejszej diagnozie. Do typowych objawów zaliczamy też zespół przewlekłego zmęczenia, a zatem taki zespół, gdy pacjenci zupełnie nieadekwatnie odczuwają zmęczenie, które znacznie wpływa na codzienne życie. Poza tym to typowymi objawami są zaburzenia funkcji poznawczych, zaburzenia koncentracji uwagi, obniżenie nastroju, z bardzo często występującym zespołem depresyjnym. Widzimy więc, że wachlarz objawów stwardnienia rozsianego jest bardzo szeroki.

– Czyli możemy powiedzieć, że rozwój SM przebiega w sposób bardzo indywidualny i czy w związku z tym jest potrzebne takie indywidualne, dopasowane do chorego leczenie?
– Oczywiście. Wiemy, że sukces w medycynie to medycyna spersonalizowana. W SM możemy sobie w tej chwili pozwolić na personalizację terapii, która jest kluczem do sukcesu. Mamy kilkanaście preparatów immunomodulujących , które hamują aktywność choroby, które hamują rzuty, postęp choroby, niesprawności, hamują zmiany w rezonansie magnetycznym, ale to jeszcze nie wszystko, to nie ostatnie słowo, bo toczą się jeszcze badania kliniczne z nowym cząsteczkami, którym przypisuje się nie tylko hamowanie aktywności choroby, ale także zdolności naprawcze. Czyli nie dość, że na dzień dzisiejszy mamy dużo preparatów, które mogą tę terapię personalizować to jeszcze nie ostatnie słowo i przed nami kolejna grupa leków, które, mam nadzieję, będą nie tylko skuteczne, jeśli chodzi o hamowanie tej choroby, ale również jeśli chodzi o funkcje naprawcze.

– Dzięki pani inicjatywie, pomysłowi w Zabrzu, w Szpitalu Klinicznym nr 1 SUM, powstaje pierwszy w Polsce ośrodek dedykowany tylko pacjentom z SM. Proszę powiedzieć na co mogą liczyć pacjenci w tym ośrodku, który już niebawem zostanie otwarty.
– Przy Śląskim Uniwersytecie Medycznym powstaje pierwszy w Polsce kompleksowy ośrodek diagnostyki i leczenia pacjentów ze SM. To ośrodek który powstał w odpowiedzi na potrzeby i trendy ogólnoświatowe, bo wiemy, że obecnie podstawą optymalnej organizacji opieki zdrowotnej są „centra doskonałości” nie tylko w neurologii, ale w ogóle w medycynie. Dzięki takiej organizacji i istnieniu takiego ośrodka, w którym pracuje wysoko wyspecjalizowany personel i lekarski i pielęgniarski, istnieje dostęp do innych specjalistów, którzy są potrzebni w takiej opiece interdyscyplinarnej. To szczególnie istotne dla pacjenta ze SM gdzie wiemy, że ta interdyscyplinarność jest konieczna.

Ten ośrodek to także dobrze zaplanowana opieka rehabilitacyjna, a także dostęp do najnowszych metod diagnostycznych. Mam tu na myśli wszystko w jednym miejscu – od doskonałych specjalistów do najnowocześniejszego sprzętu. Ośrodek umożliwi szybką diagnostykę, szybkie włączenie właściwego, zindywidualizowanego leczenia i właśnie taką opiekę holistyczną, spersonalizowaną dla każdego z pacjentów. Jest to ośrodek, który opiera się przede wszystkim na opiece ambulatoryjnej. To bardzo ważny aspekt mówiący o odchodzeniu od hospitalizacji na rzecz leczenia właśnie w trybie ambulatoryjnym...

 

* Rozmowa po redakcyjnych skrótach. Pełny tekst wywiadu z prof. Moniką Adamczyk-Sową na stonie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Inne przydatne linki:
• mamsm.pl,
pomozwalczycozycie.pl,
neuropozytywni.pl .

 

 

 

 

 

czytaj też:

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Podziękowania dla Benedykta Krzykowskiego

10 czerwca 2022

Podziękowanie dla Anny Warchoł

10 czerwca 2022

Podziękowania od przedszkolaków

7 czerwca 2022

Podziękowanie od licealistów

7 czerwca 2022

Podziękowanie z rudzkiego przedszkola, numer 3

7 czerwca 2022

Podziękowanie z rudzkiego przedszkola, numer 2

7 czerwca 2022

Podziękowanie z rudzkiego przedszkola, numer 1

7 czerwca 2022