Start Aktualności Nie należy panikować, nie należy łykać jodu!

Nie należy panikować, nie należy łykać jodu!

WPR

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW DLA LEKARZY | 17 marca 2022

Fot.: mat. pras.

Szkoda wydawać 50 zł na to, by tym zabezpieczyć się przed skutkami radioaktywności

Gdy w kwietniu 1986 r. eksplodował reaktor w elektrowni jądrowej w Czernobylu, to w Polsce wszystkie dzieci przyjęły płyn Lugola. To wodny roztwór czystego jodu w jodku potasu. Zastosowano go, by wysycić jodem tarczycę i nie dopuścić, by izotop jodu 131 dostał się do niej. Atomowe straszenie użyciem broni A w wykonaniu Władimira P. sprawiło, że niektórzy „jodują się”… na zapas. Tymczasem...

W gramie takiego płynu jest 10 mg jodu i 20 mg jodku potasu. Nierozcieńczony płyn Lugola stosuje się do odkażenia skóry nieuszkodzonej, niewielkich otarć naskórka jak i drobnych zadrapań i brzegów ran. Płynu Lugola nie można podawać noworodkom ani niemowlętom, ze względu na możliwość wywołania niedoczynności tarczycy. Nie można stosować przez dłuższy czas oraz na duże powierzchnie ciała Może to być przyczyną późniejszego wystąpienia nadczynności tarczycy.

W tym miejscu dochodzimy do istoty sprawy. Czy warto zgromadzić, na tzw. wszelki wypadek, nieco preparatów o składzie, jak w płynie Lugola?

Zainteresowanie takimi środkami zwiększyło się po doniesieniach o rosyjskich atakach na ukraińskie siłownie jądrowe – w Czernobylu i Zaporożcu. Było na tyle duże, że zareagowała Państwowa Agencja Atomistyki i wydała komunikat:

„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej doniesieniami na temat wzmożonego zainteresowania tzw. płynem Lugola, Państwowa Agencja Atomistyki odradza przyjmowanie tego i innych preparatów ze stabilnym jodem”. Jeśli ktoś chce być na bieżąco z sytuacja radiacyjną w Polsce, to może zapoznać się z nią na tej stronie.

Preparaty ze stabilnym jodem nie będą skuteczne w przypadku skażenia wywołanego eksplozją ładunku jądrowego lub termojądrowego, nie ma po nim emisji jodu-131. Ale co tam przyjmowanie płynu Lugola, gdyby na Polskę Wladimir P. zrzucił coś atomowego... Tu i ówdzie pojawiły się „porady”, że w takim przypadku przed skutkami radioaktywnego promieniowania można uchronić się...w kąpieli w solance!

 Ani sól, ani jod nie zadziałają – podkreśla w artykule „Medyczne aspekty zagrożenia wystąpieniem choroby popromiennej w Polsce” onkolog prof. Wiesław Jędrzejczak, onkolog, absolwent Wojskowej Akademii Medycznej.

Ekspert podkreśla, że prawie wszystkie zdarzenia radiacyjne skutkują poważnymi społecznymi skutkami psychologicznymi; łącznie z paniką. A panikowanie może działać destrukcyjnie na zdrowie osobnika ulegającego panice – od zawałów po urazy mechaniczne i zaburzenia psychiczne. W razie realnego zagrożenia skażeniem promieniotwórczym należy poleceń władzy – radzi prof. Jędrzejczak.

Gdyby doszło do takiej sytuacji, lepiej zamiast płynu Lugola, wypić co innego. Choćby herbatę, choć dla niektórych może być to ich ostatnia herbatka w życiu. Miejmy nadzieję, że taki scenariusz pozostanie w sferze teoretycznych rozważań.

 

czytaj też:

Wieści

EKG w praktyce ZRM

5 grudnia 2022

Ostatnie wideo

Podziękowania

Marszałek śląski z okazji otwarcia MS w Łanach

2 grudnia 2022

Podziękowania za szkolenie z pierwszej pomocy

9 listopada 2022

Życzenia z okazji Dnia Ratownictwa Medycznego

3 listopada 2022

Podziękowania za pomoc od Śląskiej Misji Medycznej

3 listopada 2022

Dla Bożeny Witek i Benedykta Krzykowskiego

3 listopada 2022

Podziękowania dla dyrektora WPR w Katowicach

24 października 2022

Podziękowania od PCK dla ratowników WPR

21 października 2022