Start Aktualności Atak na ratowników medycznych w Rudzie Śląskiej. Agresor trafił do aresztu

Atak na ratowników medycznych w Rudzie Śląskiej. Agresor trafił do aresztu

IW

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW | 9 lipca 2021

10 lat więzienia za czynną napaść na funkcjonariusza grozi 43-letniemu mieszkańcowi Rudy Śląskiej, który zaatakował załogę karetki. W ubiegłą niedzielę, 4 lipca na ulicy Imieli w Rudzie Śląskiej, mężczyzna nie pozwolił zawieźć pacjenta do szpitala, stając na drodze przejazdu ambulansu.

Do zdarzenia doszło tuż przed szpitalem. Kiedy ratownicy prosili o zejście z drogi, argumentując, że wiozą chorego, mężczyzna stawał się coraz bardziej agresywny. W końcu wybił przednią szybę w pojeździe, uszkodził także drzwi od strony kierowcy. Straty oszacowano na ok. 2 tysiące złotych. Został zatrzymany przez policję i trafił do aresztu.

Załodze karetki nic się nie stało, choć wydarzenie mogło wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia pacjenta. Był w stanie zagrożenia życia, z problemami kardiologicznymi. Stres związany z atakiem na ambulans nasilił objawy chorobowe. Na szczęście w porę trafił pod opiekę lekarzy w szpitalu.

Napaść na ratowników medycznych to, niestety, nasza codzienność - mówi Łukasz Pach, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. Agresja wobec osób, które jadą ratować ludzkie życie, jest niezrozumiała. Dopuszczają się jej zarówno pacjenci, jak i osoby postronne.

Jak podkreślają ratownicy, najczęściej agresorami są osoby pod wpływem alkoholu albo środków odurzających, ale kąśliwe uwagi rzucają w stronę medyków m.in. członkowie rodzin. Odreagowują na nas frustrację za brak możliwości dostania się do lekarza pierwszego kontaktu albo specjalisty, za czas oczekiwania na przyjazd ambulansu – wylicza Łukasz Pach. Kolokwialnie mówiąc, obrywa nam się za system służby zdrowia. Przykro, że ludzie nie rozumieją, że działamy zgodnie z zapisami Ustawy o państwowym ratownictwie medycznym.

Wiele osób pyta, dlaczego w karetkach nie ma zainstalowanych kamer, które mogły zarejestrować zdarzenie. To niedopuszczalne – podkreśla Łukasz Pach. Chodzi tu o intymność pacjenta i jego godność w trakcie czynności ratunkowych.

Niemniej warto podkreślić, że ratownicy mają do dyspozycji narzędzie, którym wzywają pomoc. Kiedy uruchomią przycisk „POMOC” na tablecie, natychmiast powiadomione są o niebezpieczeństwie najbliższe dyspozytornie – tłumaczy Michał Kucap, pełnomocnik dyrektora ds. strategii i planowania WPR. Dyspozytorzy powiadamiają o zagrożeniu policję i ta decyduje o formie wsparcia ratowników.  

Ataki na ratowników medycznych nasilają się, dlatego władze Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego i Wojewódzkiej Komendy Policji w Katowicach przygotowują szkolenia z zakresu samoobrony. Już rozmawiamy z wydziałem doboru i szkolenia Komendy Wojewódzkiej Policji, którzy przygotowują program zajęć – mówi Dawid Lach, ratownik medyczny koordynujący Ośrodka Szkolenia WPR. Skoncentrujemy się przede wszystkim na zachowaniu w karetce i możliwości obrony przed agresorem.

GALERIA (zdjęć: 2)
czytaj też:

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Podziękowania dla ZRM S04 24 :-)

3 grudnia 2020

POBIERZ poradnik ćwiczeń dla pocovidowców i WYDRUKUJ

10 listopada 2020

Od Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Katowicach

3 listopada 2020

Z okazji DRM od Komendy Wojewódzkiej Policji

16 października 2020

Strażacy ratownikom z okazji DRM

15 października 2020

Prezydent Katowic z życzeniami dla ratowników

15 października 2020

Życzenia na DRM od wiceministra zdrowia

15 października 2020