Start Aktualności Oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży zapełnione

Oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży zapełnione

WPR

SARS-COV-2/COVID-19 | 21 czerwca 2021

Fot.: pixabay.com

Oczywiście nie wszyscy zgłaszają się ze swoimi problemami do psychoterapeutów i lekarzy-psychiatrów.

Epidemia SARS-CoV-2/COVID-19 skutkuje także wzrostem zaburzeń psychicznych. I nie jest to skutek uboczny zarażenia się i zapadnięcia na „covida”, ale całej sytuacji od kilkunastu miesięcy towarzyszący zwalczaniu plagi: lockdownów, zdalnej pracy, zdalnej nauki, ograniczenia kontaktów międzyludzkich itp. Te czynniki są szczególnie niebezpieczne dla psychiki dzieci i młodzieży.

– Epidemia w pierwszej fazie, pierwszej fali, była dla wszystkich wielką niewiadomą. Gdy młodzież zamiast w szkolnych ławkach zaczęła siedzieć w domach przed komputerami, to nawet z tego była zadowolona. Co najmniej połowa uczniów taką zmianę przyjęła z zadowoleniem. W tym czasie nasz oddział był zajęty w połowie. Następne fale epidemii pokazały, że rodzice nie radzą sobie w sytuacji, gdy w jednym mieszkaniu dorośli pracują zadanie a dzieci uczą się przez komunikator. Teraz na oddziale mamy wszystkie łóżka zajęte – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Małgorzata Janas-Kozik, kierownik Oddziału Klinicznego Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu.

Sosnowiecki oddział jest największym ze wszystkich 34 istniejących w Polsce oddziałów psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży: ma 64 łóżka. Funkcjonuje tu także oddział pomocy dziennej i poradnia zdrowia psychicznego.

Prof. Janas-Kozik wyjaśnia, że w pierwsza fala pandemii wpłynęła na połowę chorych w sposób terapeutyczny, odstresowujący. Co innego było w kolejnych etapach epidemii. U wielu uczniów, u których zdiagnozowane były wcześniej zaburzenia psychiczne, izolacja tylko je pogłębiła. Było, że leczeni wcześniej (50 proc. chorych nie wymaga podawania leków, równie skuteczna jest pomoc terapeutyczna) przerywali proces z obawy przed zarażeniem się, choć większość oddziałów, na czele z największym, były dostępne dla pacjentów.

– Powrót do szkoły, tak uważam, był wielkim stresem dla dzieci i młodzieży. W tym czasie przebyło nam pacjentów, szczególnie z zaburzeniami adaptacyjnymi, zauważalny jest wzrost cyberprzemocy wśród nieletnich. Przed epidemia najczęściej rodzina spotykała się, gdy dorośli wrócili z pracy, a dzieci ze szkoły. Na wspólny czas zostawał parę godzin. W epidemii to zmieniło się. 70 proc. rodziny spędzało z sobą aż 90 proc. czasu. Mama w pracy zdalnej, tata też i dzieci również – wylicza prof. Janas-Kozik.

To, że dojdzie do kolejnej fali epidemii to jest wielce prawdpodobne. Nie wiadomo, czy znów nie nastąpi powrót do zdalnej pracy i nauki. Warto być przygotowanym na taką ewentualność. W kwietniu 2020 r. Polskie Towarzystwo Psychiatryczne instrukcję „Jak poradzić sobie w dobie COVID-19? Wskazówki dla rodziców, opiekunów, dzieci, adolescentów i profesjonalistów”.

 

 

 

 



czytaj też:

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Robimy, co do nas należy – dziękujemy za podziękowania!

12 maja 2022

Rakiety dziękują Łukaszowi Pachowi

9 maja 2022

Uczniowie podziękowali Benedyktowi Krzykowskiemu

5 maja 2022

Dla Michała Malisza za dobrą za organizację Dnia Numeru 112

5 maja 2022

Dyrektorowi WPR podziękowali „młodzi ratownicy”

4 listopada 2021

Za bezinteresowną pomoc od uczniów ze Stanowic

3 listopada 2021

Premier: Nie każdy zdolny jest unieść taką odpowiedzialność

3 listopada 2021