Start Aktualności Naukowcy o wirusie, odporności i powrocie do punktu wyjścia

Naukowcy o wirusie, odporności i powrocie do punktu wyjścia

Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl , WPR

SARS-COV-2/COVID-19 DLA PACJENTÓW | 28 maja 2021

Fot.: WPR

Możemy mieć nadzieję, że pandemia ulegnie wygaszeniu w trzecim roku trwania...

Trzecia fala epidemi COVID-19 w Polsce zanika, ale o jej końcu i powrocie do tego, co zwykło określać się normalnością, trudno jeszcze na razie mówić. Z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że daleko nam jeszcze do osiągnięcia tzw. odporności stadnej (populacyjnej), która oznacza, że od 70 do 90 proc. społeczeństwa musiałoby mieć już odporność na COVID-19, nabyte poprzez szczepienie lub przechorowanie.


Dr hab. Piotr Rzymski, biolog medyczny z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu:
– Cieszmy się z tego, że śledzimy mutacje wirusa SARS-CoV-2 prawie w czasie rzeczywistym. Możemy bardzo szybko wyłapywać jego istotne zmiany, a ponadto, dzięki technologii mRNA możliwa jest bardzo szybka aktualizacja istniejących wersji szczepionek. Zatem, jeśli wirus zacznie nam „uciekać”, jeśli zacznie omijać nasz układ odpornościowy, to szybko będziemy w stanie skutecznie na to odpowiedzieć.

Prof. Jacek Jemielity (wraz z zespołem od prawie 20 lat prowadzi badania nad terapeutycznym wykorzystaniem mRNA), chemik z Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego:
– Obecnie nie ma dowodów na to, żeby któraś z mutacji koronawirusa była zupełnie odporna na działanie obecnych szczepionek. Być może niektóre warianty są mniej podatne, czyli łatwiej im uniknąć odpowiedzi immunologicznej organizmu uzyskanej w wyniku szczepienia, ale nie ma takiego, który by zupełnie omijał tę ochronę. Gdyby jednak powstała taka wersja, to przy obecnej technologii (m.in. technologii mRNA), nowa, adekwatna szczepionka powstałaby bardzo szybko, nawet w ciągu miesiąca.

Prof. Joanna Zajkowska, specjalistka chorób zakaźnych, epidemiologii i zdrowia publicznego z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcyjnych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku:
– Szczepionka jest nakierowana na wygenerowanie przeciwciał neutralizujących, które uniemożliwiają wirusowi SARS-CoV-2 namnażanie się w naszych komórkach, zapobiegają wnikaniu wirusa do naszych komórek. Nie należy demonizować NOP-ów. NOP-y, takie jak np. gorączka czy też gorsze samopoczucie po szczepieniu stanowią normalne i przejściowe objawy, dobrze więc zapewnić sobie, jeśli to możliwe, 2 dni względnego luzu na ten czas. Ciężkie powikłania poszczepienne, które są mocno nagłaśniane, w rzeczywistości są bardzo rzadkie. Zdarzają się tylko 1-4 razy na milion szczepień. Są to więc pojedyncze przypadki. Za to korzyści z podania szczepionki są niepodważalne i zdecydowanie przewyższają związane z nimi ryzyko.

Prof. Andrzej M. Fal, specjalista chorób wewnętrznych i alergologii, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu MSWiA w Warszawie:
– Co do zasady, żadna choroba przewlekła nie jest przeciwskazaniem do szczepienia przeciw COVID-19, ale choroba ta musi być ustabilizowana. Nie powinniśmy zatem iść się szczepić np. z nieleczoną, niekontrolowaną cukrzycą czy nadciśnieniem. Najpierw należy opanować objawy tych chorób, a dopiero potem w stabilnym okresie iść się zaszczepić. Moim zdaniem restrykcje będzie można zakończyć dopiero po osiągnięciu odporności populacyjnej (stadnej). Kiedy już będzie ona na odpowiednio wysokim poziomie, to wtedy transmisja wirusa przestanie być już istotnym problemem.

Prof. Joanna Zajkowska:
– Osiągnięcie tego celu może utrudnić wciąż spora grupa osób, w tym zwłaszcza młodych, które są niezdecydowane w sprawie przyjęcia szczepionki. Jeśli nie przekonamy ich do szczepień, to epidemia może się ciągnąć dłużej niż byśmy chcieli.

Dr hab. Piotr Rzymski:
– Z naszych obserwacji wynika, że szczepień boją się w największym stopniu ci, którzy są niedoinformowani.

Anna Krzeszowska-Kamińska, specjalistka medycyny rodzinnej, obawia się, że stan zdrowia sporej części Polaków wskutek pandemii dramatycznie się pogorszy, nie tylko z powodu COVID-19:
– W trakcie pandemii m.in. przytyliśmy, także dzieci i młodzież. Ponadto, wykrywamy u naszych pacjentów w badaniach USG guzy o takim rozmiarze, których nie powinno w ogóle być w XXI w, które powinny być wykryte dużo wcześniej. Mam nadzieję, że pacjenci szybko wrócą do diagnostyki, profilaktyki i leczenia, bo jeśli nie, to za ten rok zapłacimy bardzo wysoką cenę naszego zdrowia.

Prof. Tomasz J. Wąsik, kierownik Katedry i Zakładu Mikrobiologii i Wirusologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego:
– Wiemy też, że najwięcej zachorowań i zgonów przynosił drugi rok pandemii Dzisiaj, mając do dyspozycji skuteczne szczepionki i technologie pozwalające na szybką ich modyfikację w odpowiedzi na nowe warianty wirusa oraz wprowadzenie swoistych leków przeciwwirusowych, możemy mieć nadzieję, że pandemia ulegnie wygaszeniu w trzecim roku trwania. Na pewno najgorsze mamy za sobą, nie oznacza to jednak, że wirus zostanie wykorzeniony z naszej populacji, pozostanie z nami jako kolejny patogen, przeciwko któremu będziemy musieli się okresowo szczepić...

 

 

 


Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl

czytaj też:

Wieści

EKG w praktyce ZRM

5 grudnia 2022

Ostatnie wideo

Podziękowania

Marszałek śląski z okazji otwarcia MS w Łanach

2 grudnia 2022

Podziękowania za szkolenie z pierwszej pomocy

9 listopada 2022

Życzenia z okazji Dnia Ratownictwa Medycznego

3 listopada 2022

Podziękowania za pomoc od Śląskiej Misji Medycznej

3 listopada 2022

Dla Bożeny Witek i Benedykta Krzykowskiego

3 listopada 2022

Podziękowania dla dyrektora WPR w Katowicach

24 października 2022

Podziękowania od PCK dla ratowników WPR

21 października 2022