Start Aktualności Lekarz przed sądem lekarskim – kiedy i za co?

Lekarz przed sądem lekarskim – kiedy i za co?

WPR

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW | 28 kwietnia 2021

Fot.: pixabay.com

Kara pozbawienia prawa wykonywania zawodu nie ulega zatarciu.

 

W ostatnich tygodniach pojawiło się w tzw. przestrzeni informacyjnej nieco wiadomości o tym, że ktoś zawnioskował do Naczelnej Izby Lekarskiej, by kogoś pozbawić prawa wykonywania zawodu. Wnioskować może każdy, a nawet jeśli taki wniosek zostanie wdrożony do postępowania, to sporadycznie jest realizowany. W III RP sądy lekarskie pozbawiły prawa wykonywania zawodu raptem kilkunastu lekarzy.

Ci lekarze zostali skreśleni z list okręgowych izb lekarskich. Ponownie na nią nie zostaną wpisani, więc de facto oznacza to zawodową śmierć dla tak ukaranego. Musi zmienić zawód, chyba, że będzie go uprawiał nielegalnie, co w tym przypadku grozi pobytem w więzieniu.

Lekarz, żeby został ukarany, musi stanąć przed sądem lekarskim. By tak się stało, to odpowiednik wniosek musi skierować rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

Jest on w samorządzie lekarskim odpowiednikiem prokuratura. To do rzecznika powinno kierować się (na podstawie ustawy o izbach lekarskich) wniosek o ukaranie lekarza. Wyjaśnia, co i jak, dr n. med. Maciej Hamankiewicz, b. prezes Naczelnej Rady Lekarskiej:

– Rzecznik odpowiedzialności zawodowej ma trzy miesiące na podjęcie decyzji: czy nadać sprawie dalszy bieg, czyli skierować do sądu lekarskiego, czy też ją umorzyć. Każda skarga musi być udokumentowana i poddana głębokiej analizie. Nie wystarczy napisać wniosek o pozbawienia lekarza prawa wykonywania zawodu. Musi być jeszcze na tyle udokumentowany, by rzecznik odpowiedzialności z pełnym przekonaniem mógł go skierować do sądu lekarskiego. Do 2018 r. na mocy orzeczeń sądu lekarskiego prawa wykonywania zawodu pozbawiono ośmiu lekarzy...

Głośno było
w ostatnich dniach, że u rzecznika NIL „meldowali się”, przywołani przez niego, lekarze nie podzielający strategii pandemicznej rządu. „Dostało” się m.in. dr. Pawłowi Grzesiowskiemu i dr. Zbigniewowi Martyce.

Zwolennicy jednego i drugiego, laicy w prawie, rzucali gromami w stronę NIL, że jak tak można i tak dalej. Można. Taka jest procedura. Nikt, kto jest wezwany do rzecznika do złożenia wyjaśnień, nie jest automatycznie uważany za „podejrzanego”.

Jeśli jednak materiał dowodowy jest na tyle mocny, że nie ma podstaw do odrzucenia wniosku o ukaranie lekarza, to rzecznik występuje do właściwego okręgowego sądu lekarskiego z odpowiednim wnioskiem. Następnie postępowanie toczy się już przed sądem lekarskim jako sądem I instancji. Ukarany przez sąd I instancji lekarz ma prawo do odwołania się do sądu II instancji, którym jest Naczelny Sąd Lekarski.

Postępowanie wobec
takiego lekarza prowadzone jest w sposób zbliżony do obowiązującego w sądach powszechnych. Obwinionego (gdyby stanął przed sądem powszechnym a nie lekarskim, to byłby oskarżonym) „wzywa się na rozprawę i zawiadamia o jej terminie jego obrońcę i rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Obwiniony lekarz może w każdym stadium postępowania, również w postępowaniu wyjaśniającym, ustanowić dla siebie obrońcę” - przytacza mec. Anna Stychlerz („Vox iuris” Doradztwo Prawne, Szczecin). Jak stanowi ustawa o izbach lekarskich do pełnienia funkcji rzecznika odpowiedzialności zawodowej, jego zastępcy oraz członka sądu lekarskiego mogą kandydować lekarze wykonujący zawód przez co najmniej 10 lat.

„Udział rzecznika odpowiedzialności zawodowej w rozprawie jest obowiązkowy. Nie usprawiedliwione niestawiennictwo obwinionego lekarza lub jego obrońcy na rozprawie nie stanowi przeszkody do rozpoznania sprawy, chyba że sąd lekarski uzna ich obecność za konieczną. Oskarżycielem przed sądem I instancji jest okręgowy rzecznik lub jego zastępca, a także Naczelny Rzecznik lub jego zastępca, jeśli prowadził postępowanie wyjaśniające...”.

Czy lekarz, który publicznie twierdzi, że szczepionki przeciw chorobie X są nic nie warte, może być ukarany (de facto) zakazem wykonywania zawodu? Czy taką kary może spodziewać się lekarz, który dopuścił się poważnego błędu w sztuce? Mogą. Z tą różnicą, że w pierwszym przypadku lekarz nie naruszył litery prawa karnego, bo nie jest penalizowane twierdzenie, że szczepionki są do... W drugim jest już to możliwe, a pewne, gdy wskutek domniemanego błędu ucierpiał pacjent.

Nie wchodząc już dalej
w procedurę prawną... Załóżmy, że orzeczenie wobec lekarza jest prawomocne. Kara pozbawienia prawa wykonywania zawodu jest najsroższą. Sąd lekarski może także orzec w stosunku do lekarza karę:

• upomnienia,
• nagany,
• zawieszenia prawa wykonywania zawodu na okres od sześciu miesięcy do trzech lat.

Kara nagany i zawieszenie prawa wykonywania zawodu oznacza utratę prawa wybieralności do organów izb lekarskich. Natomiast kara zawieszenia w czynnościach zawodowych powoduje zakaz wykonywania przez lekarza praktyki lekarskiej w każdej z możliwych form.

Wpisy o wymienionych karach (poza najdotkliwszą) usuwane są z kartoteki lekarza po 3 lub 5 latach (w przypadku zawieszenia prawa do wykonywania zawodu) od uprawomocnienia się wyroku.

Ukarani widnieją w (prowadzonym przez Naczelną Radę Lekarską) Rejestrze Ukaranych Lekarzy i Lekarzy Dentystów Rzeczypospolitej Polskiej. Nie jest on ogólnie dostępny. Informacji dotyczących karalności lekarza i lekarza dentysty udziela się – na żądanie – sądom i prokuratorom, organom samorządu lekarskiego oraz zainteresowanemu lekarzowi.

czytaj też:

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Podziękowania dla ZRM S04 24 :-)

3 grudnia 2020

POBIERZ poradnik ćwiczeń dla pocovidowców i WYDRUKUJ

10 listopada 2020

Od Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Katowicach

3 listopada 2020

Z okazji DRM od Komendy Wojewódzkiej Policji

16 października 2020

Strażacy ratownikom z okazji DRM

15 października 2020

Prezydent Katowic z życzeniami dla ratowników

15 października 2020

Życzenia na DRM od wiceministra zdrowia

15 października 2020