Start Aktualności Na wszelki wypadek – ćwiczenia służb ratowniczych na Muchowcu

Na wszelki wypadek – ćwiczenia służb ratowniczych na Muchowcu

WPR

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW DLA LEKARZY | 16 października 2019

Fot.: Michał Kucap

Gdyby taki wypadek nie był pozorowany, to do akcji ratunkowej trzeba byłoby zaangażować pięć ZRM oraz dwa śmigłowce LPR

Katowice-Muchowiec to cywilne lotnisko, z przedwojennym rodowodem, nieopodal centrum miasta. Wbrew pozorom, ma ono status międzynarodowy. Z tego powodu przepisy prawa lotniczego nakazują, by raz na dwa lata przeprowadzić ćwiczenia służb ratowniczych na okoliczność zdarzenia, w którym są poszkodowani.

W środowych (16 października) ćwiczeniach uczestniczyły siły: Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczej Straży Pożarnej, policji – z KMP w Katowicach oraz z Wojewódzkiej i trzy zespoły ratownictwa medycznego od nas, czyli z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.

– Trwały nieco ponad dwie godziny. To realny czas interwencji w takich działaniach mnogich, gdyby doszło do nich, odpukać, w realu. A scenariusz wyglądał następująco... Startuje awionetka z pasażerem na pokładzie. Nagle z niewyjaśnionych przyczyn w samolot , gdy jest on jeszcze na pasie startowym, wjeżdża, samochód osobowy. Samolot zapala się. W tym samym czasie na domiar złego, z krążącego nad lotniskiem samolotu wyskoczyło czterech z dziesięciu spadochroniarzy. Wiatr ich zniósł od punktu lądowania. Jeden wylądował na hangarze, jeden na drzewie w Dolnie Trzech Stawów i dwóch w okolicach lotniska. Wszyscy tak pechowo wylądowali, że odnieśli obrażenia – relacjonuje Michał Kucap, zastępca kierownika Szkoły Ratownictwa Medycznego WPR w Katowicach.

Do akcji przystąpili ratownicy i strażacy. Z wozów bojowych gaszono awionetkę zajętą ogniem. Sprowadzeni z JRG Radzionkowa strażacy z Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego ściągali z drzewa pechowca. OSP z Dąbrówki Małej z pomocą psów tropiących szukali dwóch innych skoczków. Zajęcie miała też policja. Teren kontrolowała z pomocą drona. To było potrzebne tym bardziej dlatego, że sprawca zderzenia z awionetką, okazało się, że był pijany, uciekł z tzw. miejsca i zabarykadował się w... hangarze. Do akcji wkroczył trójka negocjatorów z KWP w Katowicach.

– Grubo ponad godzinę przekonywali tego pana, by wyszedł i oddał się w ręce policji. W końcu posłuchał i przewieźliśmy go do szpitala, psychiatrycznego. Do szpitalnych oddziałów ratunkowych trafiło trzech pacjentów czerwonych – pilot, pasażer awionetki i skoczek spadochronowy oraz trzech żółtych – byli to spadochroniarze, wszyscy z urazami kończyn dolnych – sumuje Michał Kucap.

W jego opinii, gdyby taki wypadek nie był pozorowany, to do akcji ratunkowej trzeba byłoby zaangażować pięć ZRM oraz dwa śmigłowce LPR. Na szczęście to były tylko ćwiczenia, więc można było sobie pozwolić na pewien margines tolerancji. Kolejne takie manewry na lotnisku Katowice-Muchowiec jeszcze pod koniec października. Nieoficjalnie wiadomo mam, że mają być ćwiczone działania, które służby musiały podjąć w związku z tym, że w awionetce VIP-a doszło do detonacji bomby chemicznej.

GALERIA (zdjęć: 10)

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Wicemarszałek śląski z życzeniami dla pracujących w WPR

21 października 2019

Dyrekcja SP ZOZ MSWiA z życzeniami dla ratowników

21 października 2019

Od komendanta wojewódzkiego PSP w Katowicach

21 października 2019

Prezydent Zabrza pracownikom WPR

21 października 2019

Dyrektor Śląskiego OW NFZ życzy nam...

21 października 2019

Okolicznościowe życzenia od burmistrz Ogrodzieńca

21 października 2019

Życzenia na DRM od b. dyrektor WPR

21 października 2019