Start Aktualności Jsme tam, kde nás potřebujete! Odwiedzą nas Czesi

Jsme tam, kde nás potřebujete! Odwiedzą nas Czesi

WPR

DLA RATOWNIKÓW DLA LEKARZY | 8 maja 2019

Fot.: Zdravotnická záchranná služba hl. m. Prahy

Szpital na kołach, czyli GOLEM MERCEDES BENZ ACTROS 1841 LS

23 maja będziemy gościć reprezentację stołecznego pogotowia ratunkowego. Tak jak WPR w Katowicach jest największym pogotowiem w Polsce, tak Zdravotnická záchranná služba hl. m. Prahy (Pogotowie Medyczne Miasta Stołecznego Pragi) jest największym w Czeskiej Republice.

– To efekt międzynarodowych kontaktów naszego Ministerstwa Zdrowia z jego czeskim odpowiednikiem oraz naszych ratowników z czeskimi kolegami po fachu. Czesi przyjadą do nas, by zobaczyć, jak działają zintegrowane dyspozytornie medyczne, jak wygląda codzienna praca ratowników medycznych i jak się ich u nas szkoli, odwiedzą więc naszą Szkołę Ratownictwa – wyjaśnia Artur Borowicz, dyrektor WPR w Katowicach.

Poinformujemy o tym, jak przebiegała ta wizyta. Teraz, przy okazji, kilka informacji o ratownictwie medycznym w Czechach.

Przed wszystkim
w Czechach się „vola” (dzwoni) na numer 155. Warto o tym pamiętać (na wszelki wypadek). Oczywiście działa też europejski numer alarmowy 112. Trzeba wiedzieć, że w czeskim systemie ochrony zdrowia obowiązuje zasada współpłacenia. To oznacza, że pacjent wnosi symboliczną opłatę za udzielaną mu usługę medyczną. I tak, wezwanie pogotowia ratunkowego jest płatne – 90 koron, jakieś 15 zł.

Dla porównania: gdy obywatel czeski idzie do lekarza, to płaci za wizytę 30 koron (5 zł), czyli tyle, ile kosztuje lane piwo w gospodzie. Sumując wątek współpłacenia należy poinformować naszych odbiorców, że ustalony jest limit udziału obywatela w finansowaniu systemu. To 5 tys. koron w ciągu roku. Dzieci i emeryci mają limit o połowę mniejszy, a najubożsi i leczący się przymusowo są zwolnieni z tych opłat.

Zatem wiemy, że w Czechach pacjent płaci za cząstkę medycznej pomocy. Inna sprawa, że z tych ułamków robią się poważne kwoty i w Polsce marzymy, żeby NFZ działał z takim skutkiem, z jakim w Czechach funkcjonuje kilka jego odpowiedników (chociaż Czesi miewają krytyczną opinię o swoim systemie). I co z tym pogotowiem? Już wyjaśniamy.

Pogotowie ratunkowe
w Pradze działa od 1857 r. Jest najstarszym, bo powstało jako pierwsze, działającym w Europie. W Czechach ratownictwo medyczne jest w pełni państwowe, finansowane z regionalnych budżetów. W ramach opieki przedszpitalnej działają karetki podstawowe z ratownikami, jest stosunkowo niedużo ambulansów z lekarzem na pokładzie. I jest to, czego nie ma u nas: lekarze jeżdżący do pacjentów samochodem osobowym w ramach systemu randoz-vouz.

„W Czechach funkcjonuje Zintegrowany System Ratownictwa (integrovaný záchranný system, IZS), na podstawie ustawy o Zintegrowanym Systemie Ratownictwa z 2000 r. Do systemu tego należą: straż pożarna, policja i służby ratownictwa medycznego. Zgodnie z obowiązującym prawem, dyspozytor pogotowia musi mieć ukończone studia wyższe lub szkolenie zawodowe o kierunku paramedycznym (np. fizjoterapeuta, ratownik medyczny, sanitariusz). Są to zwykle dyplomowane pielęgniarki lub przedstawiciele wymienionych zawodów paramedycznych z doświadczeniem pracy na szpitalnych oddziałach intensywnej opieki lub w zespołach karetek pogotowia ratunkowego. Dyspozytorzy stacji pogotowia są urzędnikami państwowymi zatrudnionymi przez administrację regionu...” – czytamy w opracowaniu sejmowego Biura Analiz i Dokumentacji, Zespół Analiz i Opracowań Tematycznych.

„Naziemne” ratownictwo medyczne wspiera Lotnicza Służba Ratownicza. Medyczne kadry zapewnia Pogotowie Medyczne Miasta Pragi,a pilotów policja. W Czechach karetka ma przyjechać do pacjenta w ciągu 20 minut od przyjętego wezwania. Średnia krajowa wynosi ok. 12 minut, a w Pradze czas dotarcia ratowników oscyluje wokół 8 minut.

Czesi, o tym nie trzeba rozpisywać się, dysponują nowoczesnym sprzętem. Mają jednak coś, czego u nas nie ma na wyposażeniu systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Są to karetki, albo raczej szpitale, zamontowane na podwoziu samochodu ciężarowego. GOLEM MERCEDES BENZ ACTROS 1841 LS tak się nazwa to cudo, które widać na zdjęciu do tego tekstu. Przeznaczony jest do używania w sytuacjach zdarzeń kryzysowych. Nie wdając się w szczegóły (można je wygooglać) ten Golem to mały mobilny szpitalik z dyspozytornią w środku. Czegoś podobnego nie pokażemy Czechom, którzy odwiedzą Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach 23 maja...

 

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Za pomoc w organizacji pikniku chorzowskiego Sanepidu

24 lipca 2019

Podziękowania od X LO im. I. Paderewskiego w Katowicach

30 czerwca 2019

Za zdobycie III miejsca w turnieju piłki nożnej

23 czerwca 2019

Za organizację Dnia Bezpieczeństwa

19 czerwca 2019

Podziękowania dla Michała Malisza

18 czerwca 2019

Za udział w chorzowskim Pikniku bezpieczeństwa

5 czerwca 2019

Podziękowania za wkład w organizację akcji Bezpieczny Maluch

4 czerwca 2019