Start Aktualności Co robić, gdy w wypadku masowym rannych jest parędziesiąt osób?

Co robić, gdy w wypadku masowym rannych jest parędziesiąt osób?

WPR

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW DLA LEKARZY | 2 kwietnia 2019

– Według mojej wiedzy w Polsce od kilku lat nie było dotychczas takich wspólnych ćwiczeń zespołów ratownictwa medycznego, straży pożarnej i policji. Te „manewry” przeprowadzone zostaną nie w zamkniętym terenie, ale w dostępnym; na publicznej drodze – podkreśla Michał Kucap, ze strony WPR w Katowicach koordynator 11. edycji ćwiczeń „GRILL”. W czwartek (4 kwietnia) w gminie Kalety zostanie upozorowany, wręcz w stylu hollywoodzkim, wypadek drogowy. Trzy rozbite samochody i wielu rannych - na ul. Powstańców Śląskich.

To najpewniej będzie gratka dla mediów – wartka akcja, niecodzienna sytuacja, krew na ulicy, pozoranci doskonale udający poszkodowanych, syreny itd. Media lubią takie wydarzenia. A potem w tytułach będzie stało „21 rannych w karambolu w Kaletach”, z obowiązkowym wyjaśnieniem, że „na szczęście to były tylko ćwiczenia”. A one są bardzo ważne dla ich uczestników.

– To już jedenasta edycja „GRILLa”. Ktoś może spytać, skąd taka a nie inna nazwa? Wyjaśniam. Otóż w scenariuszy pierwszych ćwiczeń mieliśmy eksplozję materiału wybuchowego, który ktoś z wrzucił do grilla. To jak nazwiemy te ćwiczenia? – spytał ktoś przy okazji organizacji drugiej edycji manewrów służb ratowniczych. A nazwijmy je GRILL, bo i tak na koniec wszyscy ćwiczący podsumują manewry przy grillu – wyjaśnia Michał Kucap.

Symulacja...
Takich ćwiczeń nie można przeprowadzić w sposób utajniony, tak, by tylko niewielka grupa wiedziała, że to są tylko ćwiczenia a nie prawdziwy wypadek, z prawdziwą krwią, z prawdziwą walką o życie poszkodowanych. Z pewnością jednak będzie tak, że obserwatorzy, przynajmniej na początku, nie będą mieli świadomości, że są świadkami wykreowanej sytuacji. A po co coś takiego kreować?

– Bo takie wypadki mogą wydarzyć się w realu i służby ratunkowe muszą być przygotowane na tę ewentualność. Policja, straż pożarna i pogotowie ratunkowe, a także służby gminne odpowiedzialne za działanie w warunkach sytuacji kryzysowych, tylko w warunkach praktycznych ćwiczeń mogą zweryfikować procedury działania w warunkach zdarzeń masowych – odpowiada Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.

Niezorientowanym wyjaśnijmy, że zdarzeniem masowym określa się „zapotrzebowanie na kwalifikowaną pierwszą pomoc i medyczne czynności ratunkowe przekracza możliwości podmiotów ratowniczych obecnych na miejscu zdarzenia”. Inaczej mówiąc: lokalne jednostki (pogotowie, straż pożarna, policja) potrzebują wsparcia z zewnątrz. Jaką zatem realistyczną symulację wypadku masowego zakłada 11. edycja GRILLa?

W pozorowanym wypadku będą uczestniczyły trzy samochody: dwa 9-osobowe busy oraz auto osobowe. Jeden z busów wyprzedza na drodze gminnej samochód osobowy. Wyprzedza tak fatalnie, że zderza się czołowo z drugim busem, wiozącym 8 pasażerów. Nie dość tego, z wypadku cało nie wychodzi osobówka. Sytuację skomplikuje to, że tym samochodem jechać będzie... rodząca kobieta. W sumie ponad dwudziestu poszkodowanych – urazy głowy, klatki piersiowej, brzucha, kończyn – w tym trzech poważnie.

– W ćwiczenia będą uczestniczyły rezerwowe ambulanse, więc nie ma mowy o obniżeniu w tym dniu naszych możliwości, ćwiczeń nie organizujemy kosztem pacjenta. Osiem zespołów będzie w pełnych składach i będą stacjonowały w swych stałych miejscach. Chodzi o to, by można było ocenić czas dojazdu do miejsca wypadku masowego – podkreśla Wojciech Miciński, zastępca dyrektora ds. medycznych w WPR w Katowicach.

Realizm...
Generalnie w tych ćwiczeniach chodzi o maksymalnie wierną symulację realnego zdarzenia.

– Każdy z wezwanych zespołów ratownictwa medycznego będzie miał takie zadania, jakie otrzymałby, gdy faktycznie zostało rannych parędziesiąt osób. W ćwiczenia będziemy dokonywać segregacji medycznej według systemu START i JumpSTART. Zadaniem zespołu będzie udzielenie pomocy jednej osobie z punktu czerwonego (osoby z bezpośrednim zagrożeniem życia). Potem, gdy „czerwoni” zostaną zaopatrzone, to zespół zajmie się pacjentami z punktu żółtego, a na końcu „zielonymi”. Zespół będzie musiał zbadać pacjenta zgodnie z obowiązującymi standardami – zapowiada Michał Kucap.

Spośród dwudziestu kilku „rannych” trzech pacjentów trzeba będzie przewieźć do szpitala w Tarnowskich Górach. To sprawdzian dla ratowników i obsługi SOR. Dla pozostałych polowy szpitalny oddział ratunkowy będzie utworzony w remizie OSP w Żyglinku. Każdy z zespołów pogotowia będzie przekazywał pacjenta do takiego oddziału z zachowaniem procedur.

Reasumując...
Czwartek, 4 kwietnia 2019 r. Ćwiczenia w Kaletach przy ul. Powstańców Śląskich (na wysokości placu manewrowego w pobliżu Kaletańskich Zakładów Celulozowo-Papierniczych). Symulacja wypadku drogowego, w którym jest ok. dwudziestu poszkodowanych, w tym kilku w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Początek 10:30. Planowane zakończenie: ok. 12:30. Po ćwiczeniach przy będzie zmontowany film pokazowy. Udostępniony zostanie wszystkim służbom uczestniczącym w ćwiczeniach GRILL 11. A są to:
• Zintegrowana Dyspozytornia Medyczna W PR w Katowicach (rejon operacyjny Gliwice),
• Zespoły Ratownictwa Medycznego WPR w Katowicach,
• Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowskich Górach,
• Ochotnicza Straż Pożarna (gmina Kalety),
• Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Góry i Komisariat Policji w Kaletach,
• Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach.

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Wicemarszałek śląski z życzeniami dla pracujących w WPR

21 października 2019

Dyrekcja SP ZOZ MSWiA z życzeniami dla ratowników

21 października 2019

Od komendanta wojewódzkiego PSP w Katowicach

21 października 2019

Prezydent Zabrza pracownikom WPR

21 października 2019

Dyrektor Śląskiego OW NFZ życzy nam...

21 października 2019

Okolicznościowe życzenia od burmistrz Ogrodzieńca

21 października 2019

Życzenia na DRM od b. dyrektor WPR

21 października 2019