Start Aktualności Transplantacje – ubywa dawców, przybywa biorców

Transplantacje – ubywa dawców, przybywa biorców

WPR

DLA PACJENTÓW | 8 stycznia 2019

Fot.: WPR

W 2018 r. w kolejce po nowe serce było 453 chorych...

Gdy w wskutek wypadku lub choroby dochodzi do poważnego uszkodzenia narządów przeszczep jest jedynym ratunkiem dla życia. W transplantologii jest tak, że by komuś dać, trzeba mieć od kogo pobrać. A z tym drugim różnie to bywa...

Pobieranie i przeszczepianie komórek, tkanek i narządów od 1996 r. koordynowane jest u nas przez państwową jednostkę budżetową, podległą ministrowi zdrowia, Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji Poltransplant. A ile to wykonano w 2018 r. przeszczepów (transplantacja), czyli operacji polegających na chirurgicznym pobraniu zdrowego narządu od dawcy i wszczepieniu go do organizmu biorcy?

Od zmarłych dawców
Przyjrzyjmy się danym Poltransplantu za rok 2018 (są one orientacyjne, bo pełne informacje są podawane w Biuletynie Poltransplantu). Wówczas transplantolodzy mieli 639 dawców zmarłych ogółem, z czego 500 sklasyfikowano jako „dawców zmarłych rzeczywistych”. Kto to taki? To zmarły, od którego pobrano co najmniej jeden narząd do przeszczepienia. W tym miejscu, tytułem dygresji, kilka zdań o klasyfikowani w transplantologii zmarłych dawców narządów. Oprócz dawcy rzeczywistego w medycznej terminologii istnieją:
dawca prawdopodobny – osoba z ciężkim pierwotnym lub wtórnym uszkodzeniem mózgu bez bezwzględnych medycznych przeciwwskazań do pobrania narządów (jedynie niewielka część tych osób jest zgłaszana do Poltransplantu);
dawca potencjalny – osoba z rozpoczętą lub ukończoną procedurą rozpoznania śmierci mózgu bez medycznych przeciwwskazań do pobrania narządów;
dawca z przyzwoleniem na pobranie – zmarły potencjalny dawca z który nie wniósł za życia sprzeciwu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwu, a także z przyzwalającą opinią prokuratora i akceptacją pobrania przez rodzinę;
dawca wykorzystany – osoba, od której co najmniej jeden narząd został przeszczepiony.

W 2018 r. przeprowadzono 1390 przeszczepień od zmarłych dawców. Najwięcej nerki (885), wątroby (295), serca (147), płuca (42) nerki i trzustki (21).

Od żywych dawców
Ten typ donacji odbywa się najczęściej w kręgu najbliższej rodziny dawcy lub osób, które z donatorem są powiązane szczególną zażyłością. Najczęściej transplantowane są krew, szpik kostny, nerki, płaty wątroby. Przeszczepienie narządu osobie niespokrewnionej wymaga zgody sądu rejonowego. Wyjątkiem są pobrania szpiku kostnego, krwi lub innych regenerujących się komórek lub tkanek.

W 2018 r. dokonano 40 przeszczepień nerki od takich dawców oraz 23 transplantacje części płatów wątroby. Przeprowadzono także 1033 operacje przeszczepienia tkanek oka - rogówki (w grudniu czekało nań na 3187 pacjentów).

Generalnie Poltransplant notuje, i to jest niepokojące, spadek liczby dawców, tak martwych, jak i żywych. Jak było powiedziane: żeby dać, trzeba mieć od kogo wziąć. Popyt przewyższa podaż, więc nic dziwnego, że wydłuża się Krajowa Lista Oczekujących na Przeszczepienie (również prowadzona przez Poltransplant). W styczniu 2018 r. widniało na niej 1709 nazwisk, natomiast w grudniu było ich już 1977.

Czekając na serce
Transplantacja stereotypowo kojarzy się z przeszczepieniem serca. To najbardziej spektakularna procedura transplantacyjna. Bo nowe serce dla wielu równa się życie. I na nie czekało w 2018 r. 453 chorych. W kolejce do przeszczepienia części wątroby czekało 158 osób. Na płuco czekało 113 pacjentów, na trzustkę – 9, a na przeszczepienie nerki i trzustki – 38 chorych. Sumując: kto może uzbroić się w cierpliwość, ten może czekać. Nie wszyscy jednak mogą doczekać. To efekt tego, że tak mało dawców jak w w 2018 r. ostatni raz notowano w 2010 r. Skąd taki spadek? Bo dawców ubywa, a biorców przybywa. A dlaczego ubywa

Rośnie liczba oświadczeń wpływających do Poltransplantu dotyczących braku zgody na transplantację. Polacy nie chcą oddawać narządów, nie tylko po śmierci, ale i za życia - do przeszczepów rodzinnych – podkreśla w rozmowie z „Medonetem” psychotransplantolog dr Mateusz Zatorski.

– Wzrost liczby sprzeciwów jest widoczny już od roku 2010. Nie chodzi tu tylko o oświadczenia, które wpływają do bazy danych Poltransplantu. ale także o tzw. autoryzacje pobrania narządów, które mają miejsce w szpitalach. Polega to na tym, że lekarz pyta rodzinę pacjenta, czy nie wyrażał on zastrzeżeń, co do możliwości pobrania organów. Zwróćmy uwagę, że nie pada pytanie o zgodę krewnych na pobranie narządów – co musi nastąpić jedynie w przypadku małoletniego pacjenta. Ale rodzina może wyrazić swoje wątpliwości co do woli zmarłego, a w takim przypadku żaden zespół transplantologiczny nie zdecyduje się na zabieg...

Wola zmarłego (nie)wiele znaczy
I tu dochodzimy do sedna problemu. Mamy w Polsce dobre prawo transplantacyjne, ale trzeba je jeszcze egzekwować, by nie było prawem papierowym. Otóż by nie być dawcą po śmierci, to za życia taką wolę należy zastrzec w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. I to jest jedyna możliwość, by nie stać się donatorem narządów. Ktoś odczuwa taką potrzebę, to nie można mu jej zabronić i właśnie dla takich istnieje CRS. W naszym prawie istnieje zasada zgody domniemanej. Oznacza ona, że ten, który nie zgłosił za życia sprzeciwu na pobranie narządów do przeszczepów, może zostać ich dawcą. I lekarze mają obowiązek sprawdzić, czy zamarły pisał się do CRS. Jeśli nie ma w nim jego nazwiska, to lekarze nie mają obowiązku pytać rodziny zmarłego o zgodę. Tyle prawo. Jak jest jest praktyka? Patrz wyżej.

Teoretycznie lekarz ma łatwiejsze zadanie, gdy zmarły wypełnił tzw. oświadczenie woli, zwane dokumentem drugiego życia i lekarz ma do niego dostęp. Wypełniający je własnoręcznym podpisem stwierdza: „Moją wolą jest, by w wypadku nagłej śmierci, moje tkanki i narządy zostały przekazane do transplantacji ratując życie innym. Informuję, także że o swojej decyzji powiadomiłem moją rodzinę i najbliższych, którzy w krytycznym momencie winni ją uszanować”. Te trzy ostatnie wyraz są świadomie wytłuszczone. Oświadczenie woli nie jest dokumentem w znaczeniu choćby testamentu, więc ci, do których nie ma charakteru choćby testamentu, więc ewentualni adresaci mogą, ale nie muszą, spełnić woli zmarłego. I to zdarza się wcale nie tak rzadko, jak mogłoby się wydawać. Warto, by takie osoby nauczyły się na pamięć tych 25 słów:

„Na świecie dzięki przeszczepieniu narządu żyje milion ludzi. Co 14 minut zostaje zakwalifikowany do transplantacji kolejny chory człowiek. Nie doczekawszy zabiegu codziennie umiera kilkanaście osób”.

 

 

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

CZERWONE BERETY dziękują za szkolenie z zasad pierwszej pomocy

20 lutego 2019

Podziękowania od prezydent Jastrzębia-Zdroju

26 października 2018

Życzenia od Wojskowej Komisji Uzupełnień

16 października 2018

Obywatelka dziękuję naszym ratownikom

25 września 2018

Arena Gliwice dziękuję za nasz wkład w akcję

21 września 2018

Gratulacje dla naszej załogi od ministra zdrowia

21 września 2018

Podziękowania od Hospicjum Cordis

13 września 2018