Start Aktualności Burza wokół (zniesienia obowiązkowych) szczepień

Burza wokół (zniesienia obowiązkowych) szczepień

WPR

DLA PACJENTÓW DLA LEKARZY | 8 października 2018

Fot.: Ministerstwo Zdrowia

Negowanie skuteczności szczepień ochronnych w opinii większości lekarzy jest jak uznanie za prawdę tego, że Ziemia jest płaska, a Słońce krąży wokół niej...

Zwolennicy obowiązkowych szczepień musieli poczuć się nieco zawiedzeni, gdy 2 października 2018 r Sejm nie odrzucił obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy przewidującego likwidację obowiązku szczepień ochronnych, lecz skierował ją do dalszego procedowania w komisjach zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny. To jak to jest? Rząd pisowski jest za odrzuceniem projektu nowelizacja, a posłowie partii rządzącej mają odmienny pogląd. O co chodzi?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to... Nie, w tym przypadku raczej nie chodzi o pieniądze, acz wszyscy wiedzą, że przemysł farmaceutyczny to gigantyczny biznes z gigantycznymi dochodami. Niektórzy mówią, że projekt złożony przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” (NOP - niepożądany odczyn poszczepienny) i tak wyląduje w koszu, ale dopiero po wyborach samorządowych. PiS oczywiście się nie przyznaje to takiej motywacji. Inna partia na jego miejscu pewnie też by tak się zachowała. PiS tłumaczy, że skoro ubiegając się o władzę, mówiło, że nie będzie wyrzucało do kosza obywatelskich projektów, to słowa musi dotrzymać. Chociaż różnie z obietnicami w rzeczonej materii. Przypomnijmy, że w styczniu Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu obywatelski projekt ustawy „Ratujmy Kobiety” (liberalizujący prawo aborcyjne). Skierował natomiast do dalszych prac projekt „Zatrzymaj Aborcję” (zaostrzający przepisy).

– Nie jestem parlamentarzystą, ale pamiętajmy, że jeszcze podczas ostatniej kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu deklaracja PiS była taka, że wszystkie obywatelskie projekty będą dyskutowane i kierowane do dalszych prac – skomentował decyzję Sejmu minister Łukasz Szumowski w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Przypomniał, że co do oceny propozycji dobrowolności szczepień zawartej w projekcie ustawy stanowisko Ministerstwa Zdrowia i rządu jest negatywne.

„Nikt nie postuluje zniesienia „szczepień akcyjnych”, ani zakazania wykonywania szczepień „ochronnych”. Jedynie ogromna rzesza rodziców pragnie możliwości wyboru w zakresie wykonywania szczepień ochronnych (…). W postulacie tym nie ma nic nadzwyczajnego, gdyż szczepienia ochronne są dobrowolne w 20 innych krajach Europy, np. w Niemczech i mimo to, nie są ogłaszane tam epidemie chorób zakaźnych” – wyjaśniają autorzy kontrowersyjnego projektu nowelizacji.

Nie chcielibyśmy dokonywać analizy logicznej tego wyjaśnienia, ale wydaje się, że wprowadzenie możliwości wyboru w sytuacji, gdy takiego nie ma, jest raczej likwidacją danego obowiązku, a nie jego utrzymaniem.

Trzeba jednak stwierdzić, nie wolno tego faktu ukrywać, że są lekarze, którzy mówią krytycznie o poglądach antyszczepionkowców i jednocześnie sami nie szczepią się, bo... To, tamto i siamto. I na wszelki wypadek. A przecież przykład powinien iść z góry. I dlatego lekarze z Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w Poznaniu, którzy zaszczepią się publicznie (22 października 2018 r.) przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi i polio zrobią więcej dla sprawy niż dziesiątki dziennikarzy piszących, że szczepienia ochronne są OK.

Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny. W „Dzienniku Gazecie Prawnej” (8 października 2018 r.) stwierdził:

– Najważniejsza jest teraz debata polegająca na przedstawieniu racjonalnych argumentów. Śmiem wątpić, że uda się przekonać aktywistów tego ruchu, bo ma on cechy ideologii, niemal religii. Chodzi o przekonanie tysięcy rodziców, którzy zaczęli mieć wątpliwości. Wycofanie się z takiej debaty będzie sygnałem dla przeciwników szczepień, że może jest coś na rzeczy. To tylko utwierdzi ich w przekonaniu, że mają rację. Ruch antyszczepionkowy opiera się na założeniu myślenia spiskowego – jest coś do ukrycia, jest jakieś drugie dno, ktoś będzie miał z tego zyski. Wreszcie będą mogli powiedzieć, że jest coś takiego jak Big Pharma, zły przemysł. Przykre jest to, że pani Justyna Socha, kierująca ruchem STOP NOP, zaczęła stosować chwyty poniżej pasa w obronie swoich przekonań. Przedstawia wyrwane z kontekstu wypowiedzi autorytetów medycznych, manipuluje danymi, a ostatnio na sali sejmowej oskarżyła wszystkich lekarzy, że są w kieszeni firm farmaceutycznych...

Debata na temat obowiązkowych szczepień to absurd – uważa główny inspektor sanitarny. Szczególnie, gdy za naszą granicą szaleje odra – uważa. Sądzić należy, że nawet, gdy epidemia na Ukrainie zostanie opanowana, to dyskusja w Polsce o tym, czy szczepienia mają być dobrowolne, czy obowiązkowe, będzie nadal prowadzona.

 

 

 



Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Za pomoc w organizacji pikniku chorzowskiego Sanepidu

24 lipca 2019

Podziękowania od X LO im. I. Paderewskiego w Katowicach

30 czerwca 2019

Za zdobycie III miejsca w turnieju piłki nożnej

23 czerwca 2019

Za organizację Dnia Bezpieczeństwa

19 czerwca 2019

Podziękowania dla Michała Malisza

18 czerwca 2019

Za udział w chorzowskim Pikniku bezpieczeństwa

5 czerwca 2019

Podziękowania za wkład w organizację akcji Bezpieczny Maluch

4 czerwca 2019