Start Aktualności Pracują w wodzie, by ratować tonących, gdy zajdzie potrzeba

Pracują w wodzie, by ratować tonących, gdy zajdzie potrzeba

WPR

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW DLA LEKARZY | 7 września 2018

Fot.: WPR

Podobno pies tej rasy, czyli nowofundland uratował kiedyś tonącego Napoleona Bonaparte.

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Dąbrowie Górniczej zaprasza w sobotę (8 września 2018 r.) na plażę główną zbiornika Pogoria III. O 10:00 – XII Mistrzostwa Polski Psów Ratowniczych i Pracujących w Wodzie WOPR. W sześć godzin później poznamy mistrzowską załogę. Bo w takich zawodach medal dostaje pies i jego przewodnik.

Do rywalizacji zgłosiło się 15 teamów (w tym jedna z Czech), przewodnicy z labradorami, golden retrieverami i nowofundlandami. Psy tej ostatniej rasy reprezentowane są najliczniej. I też ich najczęściej używa się ich w ratownictwie wodnym. Nowofundland zaliczany jest do grupy molosów w typie górskim, wyhodowano go na Nowej Fundlandii w Kanadzie – stąd jej nazwa. Początkowo użytkowana była przez rybaków jako pies pociągowy, a współcześnie jako pies-towarzysz i przede wszystkim jako pies ratowniczy.

– Wszystkie te rasy mają we krwi zamiłowanie do pływania i wyciągania z wody na brzeg wszystkiego co pływa. W toku ciągłego szkolenia należy je przyzwyczaić do tego, by były zainteresowane holowaniem tonącego – wyjaśnia Anna Habrajska-Wackermann z Sekcji Psów Ratowniczych dąbrowskiego WOPR.

Takie zawody są bardzo widowiskowe, nawet dla laików. Rozegrane zostaną w pięciu klasach. W jednej z nich pies ma doholować do brzegu, przez 50 metrów, dwóch mężczyzn pozorujących topielców i ratownika. To ponad 200 kg ciężaru do holowania!

 Każdego tzw. psa dowodnego można nauczyć ratowania ludzi. By jednak był on uznany formalnie za psa ratowniczego, to spełnione muszą być dwa warunki: pies musi zdać stosowany egzamin i jego przewodnik musi mieć status ratownika WOPR. W dąbrowskiej Sekcji Psów Ratowniczych jest 16 osób, z których cztery są ratownikami, a piesków mają dziewięć, z czego tylko jeden nie jest nowofundlandczykiem.

 – Psy tej rasy są wykorzystywane w ratownictwie wodnym najczęściej, bo są duże i silne. Bez problemu mogą holować ważącą 300 kg łódź. Mój pies tak lubi wodę, że gdy jestem z nim nad morzem, to nie wychodzi z niego przez sześć, siedem godzin. I czasem wydaje mi się, że gotów dopłynąć do Szwecji – tłumaczy Anna Habrajska-Wackermann.

Psy dowodne wchodzą do akcji najczęściej wtedy, gdy tonie wielu ludzi. Gdy tonie jedna osoba, to ratownik najczęściej jest szybszy od psa.

 

 

 

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Wicemarszałek śląski z życzeniami dla pracujących w WPR

21 października 2019

Dyrekcja SP ZOZ MSWiA z życzeniami dla ratowników

21 października 2019

Od komendanta wojewódzkiego PSP w Katowicach

21 października 2019

Prezydent Zabrza pracownikom WPR

21 października 2019

Dyrektor Śląskiego OW NFZ życzy nam...

21 października 2019

Okolicznościowe życzenia od burmistrz Ogrodzieńca

21 października 2019

Życzenia na DRM od b. dyrektor WPR

21 października 2019