Start Aktualności Ratownicy zamierzają iść po swoje do sądów pracy

Ratownicy zamierzają iść po swoje do sądów pracy

WPR

DLA RATOWNIKÓW | 5 września 2018

Fot.: WPR

Nie wiadomo dokładnie, ilu ratowników mogłoby złożyć pozwy w sądach pracy.

Pielęgniarka dostanie 1600 zł dodatku, tzw. zembalowego. Ratownicy medycznie też chcieliby mię dodatek tej wysokości. Ale rząd gotów jest dać im o połowę mniej. Ratownicy uważają takie traktowanie za „nierówne”. I skoro władza jest głucha na ich argumenty, to zapowiadają, że będą szukać zrozumienia w sądach pracy.

Półkolumnowy, czyli dość duży, materiał o konflikcie ratowników z Ministerstwem Zdrowia, oraz poniekąd również z pielęgniarkami („Dyskryminacja w karetkach”) opublikowano (5 września 2018 r.) na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”.

Przypomnijmy, że zadowolenie jednych (pielęgniarek, bo dostały więcej do pensji od ratowników) i niezadowolenie drugich (ratowników, bo dostali mnie do pensji od pielęgniarek) ma swoją genezę w zeszłorocznym proteście tych drugich. Zakończył się on porozumieniem z resortem. I w myśl tej umowy ratownikom przyznano dodatek do wynagrodzeń: 400 zł od 1 lipca 2017 r. oraz kolejne 400 zł od 1 stycznia 2018 r. Tyle, że pielęgniarki wynegocjowały dwukrotnie większy dodatek (tzw. zembalowe, czyli 4 x 400 zł, przyznał im jeszcze prof. Marian Zembala, minister zdrowia w rządzie PO-PSL).

„W międzyczasie okazało się jednak, że z wypłatami dla ratowników są problemy – podwyżki otrzymali ci zatrudnieni w pogotowiu, ale duża część pracujących w szpitalach się ich nie doczekała. W końcu resort zdrowia zdecydował się na przygotowanie rozporządzenia, które zobligowało dyrektorów placówek do wypłat. Jednocześnie powstał projekt nowelizacji ustawy o działalności leczniczej, który miał usankcjonować dodatek dla ratowników pracujących w systemie od przyszłego roku. Zapisano w nim jednak kwotę 800 zł brutto. A na początku lipca pielęgniarkom zagwarantowano wpisanie zembalowego do podstawy wynagrodzenia – co jest korzystniejsze m.in. dlatego, że od tej kwoty liczy się różne pochodne „ - przypomina red. Agata Szczepańska.

Ratownicy, nie bez racji, zwracają uwagę na to, że może dojść z tego powodu do kuriozalnych sytuacji. Np. w zespole ratownictwa medycznego jest pielęgniarka i ratownik. Obie osoby wykonują te same zadania, tylko, że jedna z nich ma wyższy dodatek do wynagrodzenia, a druga o połowę niższy. Takie traktowanie, zdaniem związków zawodowych działających w ratownictwie medycznym, jest nierówne. I skoro Ministerstwo Zdrowia nie przyswaja ich argumentów za wyrównaniem dodatku ratowniczego do pielęgniarskiego, to zapowiadają, że pójdą walczyć o swoje w sądach pracy.

Jeśli ratownik zgłosi się z taką sprawą do sądu pracy, to ma szansę na wygraną – jeśli oczywiście wykaże, że jest dyskryminowany i za tę samą pracę dostaje inne wynagrodzenie. Jest szansa na to, że sąd nakaże zaprzestanie dyskryminacji, czyli wyrównanie wynagrodzenia, i przyzna odszkodowanie – opiniują prawnicy.

Nie wiadomo dokładnie, ilu ratowników mogłoby złożyć pozwy w sądach pracy. Główny Urząd Statystyczny dysponuje danymi za rok 2016. Wówczas w systemie ratownictwa medycznego w pracowało ok. 9,3 tys. ratowników. W tym czasie w ochronie zdrowia zatrudniano 288 tys. pielęgniarek. Dziś te liczby są zapewne niższe.

 

Czytaj cały artykuł w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

 

 

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Wicemarszałek śląski z życzeniami dla pracujących w WPR

21 października 2019

Dyrekcja SP ZOZ MSWiA z życzeniami dla ratowników

21 października 2019

Od komendanta wojewódzkiego PSP w Katowicach

21 października 2019

Prezydent Zabrza pracownikom WPR

21 października 2019

Dyrektor Śląskiego OW NFZ życzy nam...

21 października 2019

Okolicznościowe życzenia od burmistrz Ogrodzieńca

21 października 2019

Życzenia na DRM od b. dyrektor WPR

21 października 2019