Start Aktualności Dlaczego lekarki żyją krócej od lekarzy?

Dlaczego lekarki żyją krócej od lekarzy?

WPR

DLA LEKARZY | 8 sierpnia 2018

W 2017 roku zmarło 403,5 tys. Polaków. Pod tym względem to drugi najgorszy rok po II wojnie światowej. Według wyliczeń GUS mężczyźni w 2017 r. w Polsce żyli średnio 73,9 lat, natomiast kobiety 81,9 lat. Z badań Beskidzkiej Izby Lekarskiej (BIL) wynika, że lekarze nieznacznie przekraczają tzw. średni czas życia. Wyjątkiem w tej grupie zawodowej są anestezjolodzy oraz kobiety wykonujące zawód lekarza.

Lekarze tej specjalizacji żyją (średnio) 68,4 lat, a lekarki – 70, 03. To sporo mniej niż wynika z ogólnopolskiej statystyki. Jakie są (lub mogą być) tego przyczyny?

– Anestezjologia jest uważana za specjalizację obciążoną największym stresem, co po raz kolejny wskazuje na stres jako ważny czynnik wpływający na długość życia lekarzy. Ponadto anestezjolodzy ze względu na specyfikę pracy oraz ich znaczny niedobór zwykle często dyżurują – komentuje w „Gazecie Lekarskiej” dr n. med. Klaudiusz Komor, prezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej

Beskidzka Izba Lekarska przeprowadziła analizę na podstawie danych dotyczących ok. 7 tys. lekarzy i lekarek zmarłych w latach 2010-2014. Pierwszy taki w Polsce raport przygotowała Śląska Izba Lekarska (na podstawie danych z lat 2001 – 2006) i jej ówczesny prezes – dr Maciej Hamankiewicz, obecny szef Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL). Wówczas na podstawie średniej wieku zgonów 600 lekarzy wyliczono, iż śląscy lekarze w badanym okresie dożywali średnio do 68,1 roku (o 2,4 lata krócej od średniej ogólnopolskiej dla mężczyzny), a lekarki do 67,3 roku (o 11,5 lat krócej od średniej dla kobiet w Polsce).

Okuliści żyją najdłużej
Porównując dane ŚIL z przedstawionymi przez BIL (jedne i drugie można określić raczej mianem poglądowych niż stricte naukowych) widać, że średnia życia lekarzy się wydłużyła, ale nadal – szczególnie w przypadku kobiet – jest niższa od średniej GUS dla Polski w danym okresie. I tak raportu BIL wynika, że lekarki nie dożywają do średniej ogólnopolskiej roku 2017, a lekarze przekraczają tę średnią, w niektórych specjalizacjach nawet dość znacznie. Pamiętajmy jednak, że średnia ta jest zmienna i w poszczególnych latach wynosiła:
• 2010 r.: mężczyźni – 72,1, kobiety – 80,6;
• 2011 r.: mężczyźni – 72,4, kobiety – 80,9;
• 2012 r.: mężczyźni – 72,7, kobiety – 81,0;
• 2013 r.: mężczyźni – 73,1, kobiety – 81,1;
• 2014 r.: mężczyźni - 73,8, kobiety – 81,6.

A oto wyniki przedstawiające, w jakim wieku średnio umierają lekarze danej specjalności (z podziałem na płeć):
• anestezjolodzy: mężczyźni – 68,4 l., kobiety – 70,3 l.;
• lekarze bez specjalizacji: mężczyźni – 72,1, kobiety – 76,2;
• psychiatrzy: mężczyźni – 73,2, kobiety – 74,3;
• pediatrzy: mężczyźni – 74,1, kobiety – 77,4;
• chirurdzy: mężczyźni – 74,3, kobiety – 77,5;
• choroby wewnętrzne: mężczyźni – 74,5, kobiety – 75,0;
• ginekolodzy: mężczyźni – 75,2, kobiety – 75,4;
• neurolodzy: mężczyźni – 76,3 kobiety – 72,8;
• okuliści: mężczyźni – 78,1, kobiety – 78,0.

Wychodzi na to, że najmniej stresującą pracę mieli/mają okuliści.

Niech nam żyją emeryci!
To, czy lekarze żyją dłużej niż statystycznie jest ważne nie tylko dlatego, że im dłuższy statystyczny żywot obywatela danego państwa, tym to państwo stoi na wyższym poziomie cywilizacyjnym. W przypadku Polski taki czynnik ma niemałe znaczenie na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia, w którym ponad 25 proc. czynnych zawodowo lekarzy i lekarzy dentystów powinno już być na emeryturze. Gdyby jednak na nią przeszli i nie kontynuowali pracy zawodowej, to sytuacja kadrowa w systemie byłaby, nie bójmy się jej tak określić, katastrofalna.

W maju 2018 r. NIL podała, że mamy w Polsce 134 865 czynnych zawodowo lekarzy oraz 36 513 lekarzy dentystów. Uprawnienia emerytalne uzyskało 33 683 i 7311 lekarzy i lekarzy dentystów. Inaczej mówiąc: nie musieliby już pracować.

Dlaczego zasadniczo lekarze żyją krócej od „statystycznego” obywatela? By odpowiedzieć na to pytanie rzetelnie, trzeba byłoby podejść do sprawy ściśle naukowo i globalnie. Być może w innych regionach Polski anestezjolodzy dożywają do statystycznej GUS? Nie ulega wątpliwości, że na szybsze odchodzenie z tego świata ma wpływ ten świat: stres, przepracowanie i spowodowana nim degradacja rytmu biologicznego itp. itd.

„Rozciąganie w nieskończoność czasu pracy lekarzy, zwłaszcza kontraktowych, jest żywym zaprzeczeniem szlachetnego skądinąd hasła: „dobro chorego celem najwyższym”. A przytoczone przeze mnie przypadki śmierci moich znajomych lekarzy prowokują do następnego hasła: „Zmęczony lekarz = martwy lekarz” - pisał w 2014 r. Ryszard Kijak, sekretarz generalny Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, komentując wcześniej wspomniane badania Śląskiej Izby Lekarskiej. Jego spostrzeżenia nadal są aktualne...

 

 

 

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Podziękowania od prezydent Jastrzębia-Zdroju

26 października 2018

Życzenia od Wojskowej Komisji Uzupełnień

16 października 2018

Obywatelka dziękuję naszym ratownikom

25 września 2018

Arena Gliwice dziękuję za nasz wkład w akcję

21 września 2018

Gratulacje dla naszej załogi od ministra zdrowia

21 września 2018

Podziękowania od Hospicjum Cordis

13 września 2018

Za współroganizację Dnia Bezpiecznego Kierowcy

30 lipca 2018