Start Aktualności Tak w Łodzi pomagają pogotowiu ratunkowemu...

Tak w Łodzi pomagają pogotowiu ratunkowemu...

WPR

DLA RATOWNIKÓW | 3 sierpnia 2018

Fot.: MCTiPZ

Prędzej czy później klasyczne izby wytrzeźwień zastąpione zostaną ośrodkami leczniczymi w rodzaju tego łódzkiego.

Wyjazdy zespołów ratownictwa medycznego do pacjentów będących pod wpływem alkoholu to codzienność. Jeśli nietrzeźwy pacjent wymaga pomocy lekarskiej, to przewozi się go na SOR. Gdy jest „tylko” pijany, ZRM nie może przewieźć go do izby wytrzeźwień. Takie prawo ma policja i straż miejska. I wtedy zaczynają się problemy. Wydaje się, że w Łodzi znaleziono sposób na ich rozwiązanie.

„Urząd Miejski w Łodzi zdecydował się na wynajęcie prywatnej karetki, która będzie przeznaczona do przewożenia osób pijanych. Ma to być sposobem na odciążenie straży miejskiej oraz pogotowia ratunkowego” - czytamy w lokalnej prasie. W czerwcu zbuntowali się strażnicy miejscy, którzy nie chcieli przejmować od Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego „tylko” nietrzeźwych delikwentów. Wtedy obowiązek spadł na ratowników medycznych WSPR.

Hola, hola, przecież ZRM prawo nie pozwala przewozić nietrzeźwych pacjentów do izby wytrzeźwień. Prawda. Tylko, że w Łodzi takich pacjentów nie wożą do izby wytrzeźwień (bo władza miejska zamknęła ją w 2008 r. I strażnicy i policjanci przewozili/przewożą ich do SP ZOZ, konkretniej izby przyjęć Miejskiego Centrum Terapii i Profilaktyki Zdrowotnej. A to już jest zgodne z prawem.

Krzysztof Kumański jest internistą i dyrektorem tej placówki leczniczej i uważa, że gminy zamiast prowadzić izby wytrzeźwień, winny pójść śladem Łodzi. Koszt prowadzenia tzw. wytrzeźwiałki i zakładu leczniczego, który ją zastąpił, są circa podobna. Przy czym izba wytrzeźwień generuje jeszcze koszty wynikowe (nieściągalność opłat, dodatkowe podatki itp.).

- Zaczęliśmy pilotaż w 2012 r. Sprawdził się. Władze Łodzi oceniły, że warto to rozwiązanie wprowadzić na stałe. Co roku łódzkie pogotowie otrzymuje 15 tys. zgłoszeń wyjazdu do nietrzeźwych oraz 5 tys. również nietrzeźwych, ale wymagających ewentualnej hospitalizacji. W tej pierwszej grupie 60 proc. stanowią łódzcy kolszardzi, którzy nigdy w życiu nie płacili trzystu paru złotych za pobyt w izbie wytrzeźwień, gdy taka istniała...

Od 1 sierpnia dyrektor Kumański ma karetkę z zespołem ratowniczym dedykowaną, można tak to określić, do przewozu nietrzeźwych pacjentów (niewymagających hospitalizacji) do Miejskiego Centrum Terapii i Profilaktyki Zdrowotnej.

Schemat działania w uproszczeniu wygląda następująco: dyspozytor WSRM w Łodzi dostaje zgłoszenie o potrzebie wyjazdu. Na miejsce wysyłany jest zespół. Decyduje o tym, czy pacjenta trzeba przewieźć na SOR. Jeśli nie ma takiej potrzeby, to dzwoni do Centrum Terapii. Przyjeżdża karetka. Zabiera delikwenta. Jaka z tego jest korzyść?

Pogotowie nie musi tracić czasu na dowożenie nietrzeźwych do Centrum (nawet do kilku godzin). Straż miejska również jest zadowolona. Usatysfakcjonowani powinni być również przywożeni. Jak mówi dyrektor Kumeński w Centrum traktuje się inaczej niż w klasycznej izbie wytrzeźwień. Na drugi dzień, gdy wytrzeźwieją, nie mówi im się do widzenia. Oni jeszcze tu zostają, bo niektórym można pomóc. Mogą iść na 10-dniowe (lub dłuższe) leczenie odwykowe na koszt NFZ.

Ile kosztuje taka „izba inna niż wszystkie”?

Dyrektor Centrum informuje nas, że do dyspozycji ma od gminy pieniądze z tzw. korkowego (ok. 10 mln zł rocznie), tzw. środki własne i od NFZ. W sumie do 15 mln zł rocznie. Dopowiada, że w gminach jest wiele programów antyalkoholowych, od Państwowej Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych też coś można dostać. Reasumując: W Łodzi potrafili odejść od izb wytrzeźwień nie zostawiając alkoholików na ulicy. Która gmina pójdzie tą ścieżką, jako następna?

Trochę jednak trzeba będzie poczekać nim izby wytrzeźwień (wytwór PRL-owskiej dbałości o człowieka z r. 1951) przejdą do historii. Jeszcze ćwierć wieku temu było ich w Polsce (i chyba tylko u nas) 64. Teraz jest ich maksymalnie 34. Maksymalnie, bo co jakiś czas słychać, że ten czy inny samorząd likwiduje izbę. Tylko, gdzie w miastach, w których nie ma izby lub ośrodka podobnego do łódzkiego, pogotowie ratunkowe ma przewozić nietrzeźwych zalegających na ulicach?

 

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Za współroganizację Dnia Bezpiecznego Kierowcy

30 lipca 2018

Podziękowania za bezinteresowność

4 lipca 2018

Za pomoc przy orgnizacji Dnia Lędzin

3 lipca 2018

Podziękowania za uczestnictwo w lubelskich mistrzostwach

3 lipca 2018

Od starosty pszczyńskiego podziękowania

28 czerwca 2018

Za aktywną pomoc w organizacji Senioralliów 2018

28 czerwca 2018

Podziękowania od WSPR w Białymstoku

28 czerwca 2018