Start Aktualności Zachował się jak przystało na ratownika

Zachował się jak przystało na ratownika

WPR

DLA LEKARZY DLA PACJENTÓW DLA RATOWNIKÓW | 24 lipca 2018

Bałtyk bywa niebezpieczny, szczególnie dla dzieci, nawet wóczas, gdy jest spokojny.

Ratownikiem medycznym, podobnie jak policjantem, jest się nie tylko na dyżurze, ale i po nim, a nawet na urlopie. Udowodnił to nasz ratownik medyczny, z katowickiej stacji Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego – Wojciech Flery.

To zdarzenie w telegraficznym skrócie opisały media. Gk24.pl podał:

„W poniedziałkowe (23 lipca 2018 r. - przyp. wpr.pl) przedpołudnie przy plaży niestrzeżonej w Dźwirzynie interweniowali ratownicy z oddalonego o ok. 300 m, hotelowego stanowiska. Ruszyli na pomoc dwójce dzieci, chłopcu i dziewczynce, którzy podtopili się podczas kąpieli. Dziewczynka wyszła z opresji bez szwanku, w przypadku chłopca zastosowano resuscytację. Chłopiec odzyskał świadomość. Na miejscy lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak lekarz określił stan dziecka jako na tyle dobry, że można było chłopca spokojnie przetransportować (na obserwację do szpitala karetką)”.

Więcej szczegółów podał ten, który przyczynił się do tego, że chłopca udało się uratować. O zdarzeniu Wojciech Flery poinformował na swojej stronie w Facebooku (do której zresztą nie wszyscy mają dostęp). „Rzadko to robię, ale tym razem się pochwalę”.

Nasz ratownik tak opisuje sytuację, w której ratownikiem medycznym jest się permanentnie. Nawet na wakacjach:

„Piękny słoneczny dzień na plaży w Dźwirzynie. Wystarczyła chwila ... chłopiec 2 - 4 lat wyłowiony z wody po ok 2 - 3 min dryfowania głowa w dół przy falochronach.

Jak dobiegłem leżało (dziecko – przyp. wpr.pl) już na piasku. Nieprzytomne bez oddechu - NZK. Ze świadkiem zdarzenia od razu podjęty BLS.

Ja zająłem się wentylacją usta usta i koordynacją akcji. Przy każdym uściśnięciu klatki piersiowej - duża ilość wypływającej wody z ust. W międzyczasie wezwałem ZRM oraz Ratowników WOPR 300 - 400 m od miejsca zdarzenia. Dyspozytor zadysponował również LPR Koszalin. Po kilku minutach BLS - powrót oddechu, Od ratowników WOPR podłączona maska z tlenem z rezerwuarem w dużym przepływie. 2-3 min później dziecko zaczyna płakać. Pozycja boczna + komfort termiczny kurtka + folia.

Szybka decyzja dziecko na ręce i biegiem do wyjścia z plaży jakieś 200 - 300 metrów, aby jeszcze szybciej przekazać dziecko ZRM, który był w drodze. Po ok 5 - 10 min dziecko przekazane do ZRM. GCS 14. Kilka minut później ląduje LPR na zorganizowanym wcześniej lodowisku na plaży. Dziecko w stanie dobrym przytomne, GCS 14, RR 70/50 AS 130 , oddech ok 20-25/min , przewiezione do szpitala w Koszalinie”.

„Nie bójmy się uciskać klatkę piersiowa. Można uratować komuś życie” – zachęca ratownik WPR w Katowicach. - „Ja uratowałem dziś dziecko. Oczywiście nie sam, dlatego bardzo zaznaczyć też chciałem wzorowe zachowanie i współpracę świadków zdarzenia i ratowników WOPR z Dźwirzyna”.

A my gratulujemy wzorowego zachowania i sprawnego działania wszystkim uczestniczącym w akcji, którą kierował Wojciech Flery. Dzięki Wam ten chłopiec przeżył!

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Za pomoc w organizacji pikniku chorzowskiego Sanepidu

24 lipca 2019

Podziękowania od X LO im. I. Paderewskiego w Katowicach

30 czerwca 2019

Za zdobycie III miejsca w turnieju piłki nożnej

23 czerwca 2019

Za organizację Dnia Bezpieczeństwa

19 czerwca 2019

Podziękowania dla Michała Malisza

18 czerwca 2019

Za udział w chorzowskim Pikniku bezpieczeństwa

5 czerwca 2019

Podziękowania za wkład w organizację akcji Bezpieczny Maluch

4 czerwca 2019