Start Aktualności Czy w tej karetce jedzie (jeszcze) lekarz?

Czy w tej karetce jedzie (jeszcze) lekarz?

WPR

DLA RATOWNIKÓW DLA LEKARZY | 9 lipca 2018

Fot.: WPR

Nadszedł moment, by poważnie rozmawiać o przyszłości zawodu ratownika medycznego.

Portal rynekzdrowia.pl zastanawia się, czy system ratownictwa medycznego zapewni nam bezpieczeństwo w sytuacji, gdy już tylko w co czwartej karetce w zespole ratownictwa medycznego jest lekarz. Zespołów specjalistycznych może być jeszcze mniej, bo od 31 grudnia 2018 r. nie wystarczy być lekarzem, by pracować w pogotowiu. Trzeba mieć konkretną specjalizację.

Zgodnie z zapisami nowelizowanej ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym lekarzem systemu (pracuje w pogotowiu i SOR) może być także lekarz ze specjalizacją lub tytułem specjalisty, albo który ukończył co najmniej drugi rok specjalizacji w dziedzinie:
• anestezjologii i intensywnej terapii,
• chorób wewnętrznych,
• chirurgii ogólnej,
• chirurgii dziecięcej,
• ortopedii i traumatologii narządu ruchu,
• ortopedii i traumatologii lub
• pediatrii.

Portal rynekzdrowia.pl przypomina, że wg danych Ministerstwa Zdrowia w 2016 r. funkcjonowało w kraju 1517 zespołów ratownictwa medycznego - w tym 560 specjalistycznych „S” z lekarzem (36,91 proc.) i 957 podstawowych „P”, składających się z ratowników medycznych lub pielęgniarek systemu. Teraz w kraju mamy więcej zespołów ratownictwa medycznego, bo już 1552. Jednak tych z lekarzem jest już o ponad 100 mniej niż 2 lata temu - 443 (czyli 28,54 proc.).

Prof. Juliusz Jakubaszko ( przewodniczący Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej) uważa, że wymuszone brakiem lekarzy zastępowanie zespołów specjalistycznych pogotowia zespołami podstawowymi, to zmiany w systemie, które „idą w złym kierunku” i mogą zagrozić bezpieczeństwu pacjentów.

- Ratownicy są przygotowywani do wykonywania medycznych czynności ratunkowych i wspierania lekarza medycyny ratunkowej, a nie do zastępowania go - zaznacza, przekonując, że należy utrzymać zespoły wyjazdowe „S”.

Rzecz jednak w tym, że nie wystarczy chcieć, aby móc. A właściwie idzie o to, że lekarze muszą chcieć pracować w pogotowiu ratunkowym, by nie ubywało zespołów specjalistycznych. Tymczasem jest tak, że lekarze nie ciągną do medycyny ratunkowej.

- Od 2 lat żaden z lekarzy w województwie kujawsko-pomorskim nie był zainteresowany rozpoczęciem specjalizacji z medycyny ratunkowej - mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Przemysław Paciorek, kujawsko-pomorski konsultant wojewódzki w dz. medycyny ratunkowej. - Biorąc pod uwagę liczbę ambulansów ratunkowych zabezpieczających woj. kujawsko-pomorskie (od lipca tego roku 93, w tym 2 sezonowe i 1 motocykl w Bydgoszczy - red.) oraz liczbę 10 szpitalnych oddziałów ratunkowych w regionie musimy liczyć się nawet z tym, że na pokładzie ambulansów ratunkowych nie będzie od 2021 roku lekarzy.

Podobne problemy z obsadą lekarską ambulansów są w całym kraju. Do wezwań jeżdżą karetki z ratownikami medycznymi na pokładzie.

Czy pacjenci w stanie zagrożenia życia mogą czuć się bezpiecznie?

- Kompetencje ratowników medycznych są obecnie wystarczające. Ważne jest natomiast stwarzanie warunków do podnoszenia kwalifikacji przez tę grupę zawodową - odpowiada Jarosław Madowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych (PTRM).

Nadszedł moment, by poważnie rozmawiać o przyszłości zawodu ratownika medycznego. Teraz ratownik w karetce realizuje procedury kiedyś wykonywane przez lekarzy. A lekarzy w pogotowiu ratunkowym jest coraz mniej...

 

Czytaj więcej w portalu rynekzdrowia.pl.

 

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Wicemarszałek śląski z życzeniami dla pracujących w WPR

21 października 2019

Dyrekcja SP ZOZ MSWiA z życzeniami dla ratowników

21 października 2019

Od komendanta wojewódzkiego PSP w Katowicach

21 października 2019

Prezydent Zabrza pracownikom WPR

21 października 2019

Dyrektor Śląskiego OW NFZ życzy nam...

21 października 2019

Okolicznościowe życzenia od burmistrz Ogrodzieńca

21 października 2019

Życzenia na DRM od b. dyrektor WPR

21 października 2019