Start Aktualności Jak i z czego finansować system ochrony zdrowia?

Jak i z czego finansować system ochrony zdrowia?

DLA RATOWNIKÓW DLA PACJENTÓW DLA LEKARZY | 27 październik 2017

Minister Radziwiłł jest zwolennikiem finansowania budżetowego.

Ekspert prezydenta RP r. prof. hab. n med. PIOTR CZAUDERNA (kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego) przyznaje w rozmowie z Klarą Klinger (Dziennik Gazeta Prawna), że jest przeciwnikiem finansowania systemu z budżetu państwa. Jednocześnie koordynator Sekcji Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę podkreśla, że jest to wyłącznie jego osobista opinia.

 Dlaczego więc zwiększenie finansowania jest takim problemem? - pyta dziennikarka
Zasadnicze pytanie dotyczy nie tego, czy potrzeba więcej środków – co do tego panuje zgoda. Tylko tego jak, kiedy, ile i na co? To są kluczowe kwestie. Skąd znaleźć pieniądze i na co zostaną one wykorzystane oraz w jakim okresie. W tym obszarze zgody nie ma. Według mnie dyskusyjny jest sam pomysł Ministerstwa Zdrowia, jak doprowadzić do zwiększenia nakładów. Minister Radziwiłł jest zwolennikiem finansowania budżetowego. Tak jest w Wielkiej Brytanii. Ja nie jestem wielkim fanem systemu angielskiego, bo taki ogromny twór budżetowy jest bardzo trudny w zarządzaniu i rankingi (m.in. Euro Health Consumer Index) pokazują, że się nie sprawdza. W małych państwach, np. skandynawskich, takie rozwiązania mogą zdać egzamin, ale nie w dużych. Proponuję też porozmawiać z Polakami mieszkającymi w Zjednoczonym Królestwie i zapytać, jakie mają doświadczenia z brytyjską służbą zdrowia.

Zarządzanie to główny powód pana niechęci do finansowania zdrowia z budżetu?
Nie tylko. Uważam, że sama idea budżetowej służby zdrowia się nie sprawdzi. Obecnie wysokość finansowania jest uzależniona od naszych pensji – jest to powszechny parapodatek, definiowany jako składka zdrowotna. Im więcej zarabiamy, tym więcej pieniędzy przeznaczanych jest na leczenie. Jednocześnie możliwe jest dofinansowanie części ochrony zdrowia bezpośrednio z budżetu, np. poprzez powrót do modelu pokrywania kosztów procedur wysokospecjalistycznych bezpośrednio przez Ministerstwo Zdrowia. Stopniowo model ten można rozszerzać o inne pola, np. leczenie zagraniczne, programy lekowe itd. Natomiast propozycja ministra Radziwiłła polega na tym, że rezygnuje się całkowicie ze zdefiniowanej składki zdrowotnej oraz określa się stały odsetek, np. 6 czy 6,5 proc., który zostaje wydzielony na zdrowie z budżetu. To oznacza, że jego wysokość podlega negocjacjom i że bardzo trudno uzyskać jego wzrost w ciągu roku budżetowego – a praktyka jest taka, że minister zdrowia zawsze będzie słabszy od ministra finansów i polegnie w starciu z potrzebami innych resortów. Również kolejne rządy mogą tę stawkę zmienić. To niebezpieczny system, bo uzależniony od decyzji politycznych. Dlatego jestem zwolennikiem systemu mieszanego, gdzie główna część systemu jest finansowana za pośrednictwem składki zdrowotnej.

Tak jak jest teraz. I wychodzi na to, że tych 6 proc. nie ma.
Należy podnieść składkę. Zaznaczam przy tym bardzo mocno, że to jest mój autorski pomysł, a nie stanowisko Kancelarii Prezydenta, Narodowej Rady Rozwoju czy tym bardziej samego pana prezydenta...

Cały wywiad w Dzienniku Gazecie Prawnej (wydanie z 27 października 2017 r.).

Wieści

NFZ pod lupą kontrolerów

23 listopad 2017

Ostatnie wideo

Podziękowania

Podziękowania od jastrzębskich strażaków

22 listopad 2017

Podziękowania od Radia Express FM

3 listopad 2017

Podziękowania od prezydenta Jastrzębia-Zdroju

2 listopad 2017

Podziękowania od prezydenta Siemianowic Śląskich

30 październik 2017

Podziękowania za wartościową prelekcję o BHP

30 październik 2017

Podziękowania od Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji

25 październik 2017

Podziękowania od seniorów z Koszutki

19 październik 2017