Start Aktualności Ratownik wyniósł niepełnosprawnego mężczyznę z płonącego domu

Ratownik wyniósł niepełnosprawnego mężczyznę z płonącego domu

j. w.

DLA LEKARZY DLA PACJENTÓW DLA RATOWNIKÓW | 23 czerwca 2016

Jacek Wawrzynek w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach pracuje od 9 lat.

Nasz ratownik medyczny Jacek Wawrzynek wyniósł z płonącego mieszkania niepełnosprawnego mężczyznę. Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej i policji, pomógł też sprawnie przeprowadzić ewakuację pozostałych mieszkańców palącej się kamienicy.

22 czerwca w starym, kilkupiętrowym domu przy ulicy Markiefki w Katowicach około godziny 12.00 wybuchł pożar. Paliło się mieszkanie na parterze. W tym czasie naprzeciwko tej kamienicy, po drugiej stronie ulicy, u fryzjera przycinał sobie włosy nasz ratownik medyczny Jacek Wawrzynek. Miał w tym dniu wolne, więc wybrał się do zakładu fryzjerskiego aż do Bogucic, mimo że mieszka na Tysiącleciu. Lubił ten zakład fryzjerski, miał zaufanie do tamtejszych fryzjerek.

- Popatrz, chyba pali się u sąsiadów - usłyszał od jednej z nich.

Wawrzynek ani przez sekundę nie zastanawiał się, tylko wstał z fotela i pobiegł do okno palącego się domu. Było uchylone. Zawołał więc głośno, czy ktoś jest w środku. Nie usłyszał jednak odpowiedzi. Wspiął się na parapet i zobaczył, że ogień i dym wydostają się z szafy, a obok niej na łóżku leży starszy mężczyzna. Wskoczył od razu do środka i poruszał leżącym. Mężczyzna nie reagował. Chwytem ratowniczym podniósł go i wyniósł na zewnątrz budynku. Chwilę to trwało, mężczyzna ważył z osiemdziesiąt kilo. Wrócił po raz drugi do płonącego mieszkania, aby sprawdzić, czy w innych pokojach nie ma kolejnych domowników. Na szczęście nie było.

- Praca w pogotowiu ratunkowym i wcześniej w lotniczej straży pożarnej Portu Lotniczego w Łodzi nauczyła mnie, że ratownik w bezpiecznych warunkach niesie pomoc innym - tłumaczy. - Nie może on doprowadzić do sytuacji, że trzeba będzie angażować inny zespół, aby go ratował. Ale ja nie byłem w pracy. Czułem za to, że jak nie podejmę czynności ratowniczych to tego poszkodowanego nawet w szpitalu nie uratują. Okazało się bowiem, że jest inwalidą, nie ma sprawnych nóg. Sam o własnych siłach, w dodatku w kłębach dymu i ogniu, na sto procent nie poradziłby sobie z dojściem nawet na klatkę schodową.

Doświadczenie, a przede wszystkim pasja ratowania innych jeszcze raz uświadomiły Wawrzynkowi, że nie należy przerywać akcji do czasu przyjazdu jednostek ratowniczych. Zaczął szukać zaworów gazu na klatce schodowej i pukać do drzwi innych lokatorów, żeby jak najszybciej opuścili swoje mieszkania. To na dole spłonęło prawie doszczętnie.

Po chwili przyjechali strażacy, a za nimi policja i zespół ratownictwa medycznego. Wawrzynek zdążył jeszcze prywatnym sprzętem ze swojego auta zbadać poszkodowanego mężczyznę i od razu poinformował ratowników medycznych w jakim on jest stanie.

- A ty jak się czujesz - usłyszał od kolegów ratowników.

- W porządku - odpowiedział.

Nie przyznał się od razu, że boli go gardło i pieką oczy. Ratownicy odwieźli poszkodowanego mężczyznę do szpitala, a potem mimo wszystko wrócili po kolegę, który potem na szpitalnym oddziale ratunkowym spędził kilka godzin, dochodząc do siebie.

Na drugi dzień przyszedł do pracy, jak zwykle wesoły i pogodny. Był zaskoczony, że załoga już o jego bohaterskim wyczynie wszystko wie. Czekał na niego list gratulacyjny od dyrektora, który wystosował nawet już wniosek o nadanie mu odznaczenia państwowego „Medal za ofiarność i odwagę”.

Jacek Wawrzynek w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach pracuje od 9 lat. Związany jest też w pogotowiem ratunkowym w Żywcu i naszą Szkołą Ratownictwa. Wielokrotnie wygrywał zawody w ratownictwie medycznym. W 2010 roku w Olsztynie zdobył ze swoim zespołem wicemistrzostwo Europy, w 2010 roku wicemistrzostwo Polski podczas zimowych zawodów w Szczyrku, a w 2011 roku mistrzostwo Śląska w Raciborzu. Jest też sędzią w zakresie ratownictwa medycznego. Ukończył studia magisterskie ze specjalnością ratownictwo medyczne na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Ma 30 lat. Teraz planuje podnosić swoje wykształcenie z ratownictwa na studiach doktoranckich.

Wieści

Ostatnie wideo

Podziękowania

Podziękowania od X LO im. I. Paderewskiego w Katowicach

30 czerwca 2019

Za zdobycie III miejsca w turnieju piłki nożnej

23 czerwca 2019

Za organizację Dnia Bezpieczeństwa

19 czerwca 2019

Podziękowania dla Michała Malisza

18 czerwca 2019

Za udział w chorzowskim Pikniku bezpieczeństwa

5 czerwca 2019

Podziękowania za wkład w organizację akcji Bezpieczny Maluch

4 czerwca 2019

Za pomoc w organizacji Dnia Dziecka w Rybniku

3 czerwca 2019